ScrollToTop
rsv dzieci

Wirus RSV – garść informacji i kilka porad dla rodziców od Pana Tabletki

Artykuły, Warto przeczytać

16 grudnia 2021

RSV – czy raczej wirus RSV (Respiratory Syncytial Virus) – to nazwa choroby przez którą w ostatnim sezonie drżą rodzice i lekarze. Czy RSV słusznie budzi respekt? Czy powinniśmy się go bać u dzieci? Zapraszam do wpisu.

Cóż, zarówno jako ojciec, jak i farmaceuta, z niepokojem obserwuję rozwój zdarzeń, które mocno leżą mi na sercu. Wychodzę jednak z założenia, że najskuteczniejszą bronią każdego rodzica solidna edukacja – stąd właśnie pomysł na wpis o RSV – szczególnie pod kątem dzieci i niemowlaków.

***

Czym właściwie jest wirus RSV?

Wirus RSV stanowi najczęstszą przyczynę zapalenia oskrzelików i zapalenia płuc u dzieci do 2 roku życia. Statystyki podają, że nawet 90% maluchów w tym przedziale wiekowym ulega zakażeniu, co związane jest przede wszystkim z dojrzewającym układem odpornościowym. 

Panie Tabletka, czy oznacza to, że starsze dzieci i dorośli nie chorują z powodu RSV?

Chorują, jednak przechodzą infekcję znacznie łagodniej, rozwijając objawy zwykłego przeziębienia. I taki jest właśnie paradoks zakażeń RSV – jest to równocześnie dobra i zła informacja. Dlaczego? Bo bardzo skutecznie usypia czujność rodziców.

Policzcie proszę, ile razy w sezonie jesienno-zimowym wasze starsze dzieciaki przynoszą ze szkoły/przedszkola katar. Po pewnym czasie, na zaprawionych w boju rodzicach, nie robi on już większego wrażenia. Ot, kolejna infekcja, nie pierwsza i pewnie nie ostatnia w najbliższym czasie. A teraz oszacujmy, jakie są szanse, że po kilku dniach wirusa złapie także przebywający w domu niemowlak. Spore, prawda?

W praktyce, nawet jeśli nasze starszaki przejdą zakażenie RSV bez większych komplikacji, niekoniecznie będzie tak w przypadku maluchów. Wirus może doprowadzić u nich nawet do zapalenia płuc i hospitalizacji. 

***

Czy łatwo jest złapać wirusa RSV?

Niestety, podobnie jak wiele innych wirusów, RSV szybko rozprzestrzenia się drogą kropelkową i poprzez kontakt z wydzielinami dróg oddechowych. Widać to szczególnie na przykładzie żłobków, przedszkoli i szkół, gdzie bezproblemowo zaraża kolejne dzieciaki.

Sytuacji nie sprzyja również fakt, że u dzieci dopilnowanie higieny (np. mycia rąk i nie wkładania ich do buzi) jest zdecydowanie trudniejsze. Efekty widać gołym okiem – zarówno po malejącej frekwencji w żłobkach i przedszkolach, jak i rosnącym obłożeniu oddziałów pediatrycznych.

Panie Tabletka, czy moje dziecko może zachorować więcej niż raz na wirusa RSV?

  • Owszem, ponieważ na wirusa RSV nie nabywamy trwałej odporności. Na szczęście, im dziecko jest starsze, tym jego układ odpornościowy potrafi więcej i przy każdej kolejnej infekcji radzi sobie lepiej.

***

Epidemia Respiratory Syncytial Virus – czym ten rok różni się od poprzednich?

W poprzednich latach największy skok zakażeń wirusem RSV przypadał na początek roku kalendarzowego (styczeń/luty). Tym razem sytuacja jest inna – oddziały szpitalne zaczęły się przepełniać już jesienią, co sygnalizowało wielu pediatrów, m.in. Róża, lekarz dla dzieci (polecam obserwować jej Instagrama – skarbnica wiedzy). Jak wytłumaczyć tą sytuację? Przyczyn może być kilka.

Lockdown – zahamował rozprzestrzenianie wirusa RSV (i innych również)

Zeszły sezon jesienno-zimowy przebiegł pod znakiem obostrzeń i lockdownów, które siłą rzeczy ograniczyły transmisję wszystkich wirusów – od COVID-19, przez grypę, po RSV. Starsze dzieciaki nie spotykały się w szkołach, wiele miejsc pozostawało zamkniętych, ostrożniej też wybieraliśmy się z wizytami do rodziny i znajomych. Do tego wszędzie obowiązywały maseczki i zalecana była regularna dezynfekcja rąk. 

Najpierw ulga – a po roku wysyp

Wielu rodziców z ulgą przyjęło fakt, że dzięki izolacji dzieciaki chorują mniej, jednak jak mantrę powtarzam, że to chorowanie buduje pewien proces. Proces, w którym układ odpornościowy uczy się i rozwija. Kiedy po prawie roku siedzenia w domach, dzieci powróciły do normalnego trybu życia, doszło do czegoś w rodzaju “efektu z odbicia” – nie dość, że łatwiej łapią różne infekcje, to bardzo szybko przekazują je po kolei wszystkim domownikom. Wirus RSV doskonale to wykorzystał.

***

Warto dowiedzieć się więcej o odporności swojego dziecka – sprawdź moje kursy dla uważnych rodziców:

Pakiet Midi

***

Komu najbardziej zagraża wirus RSV?

Obecna sytuacja jest szczególnie groźna dla dzieci poniżej 2 roku życia, gdyż najgorzej przechodzą infekcje wywołane wirusem RSV i najczęściej wymagają hospitalizacji. Ponadto, maluchy te urodziły się tuż przed lub w trakcie pandemii COVID-19, więc siłą rzeczy miały trudniejsze warunki do nabywania odporności, wskutek ograniczonej styczności z różnymi patogenami.

Powody do niepokoju mają też rodzice wcześniaków, dzieci z dysplazją oskrzelowo-płucną, wadami serca, niedoborami odporności oraz mukowiscydozą, ponieważ w ich przypadku również rośnie ryzyko ciężkiego przebiegu choroby.

***

Jak rozpoznać zakażenie RSV u dziecka?

Tak jak wspomniałem wcześniej, u starszych dzieci infekcja spowodowana RSV przebiega analogicznie do zwykłego przeziębienia – z katarem, kaszlem, ewentualnie gorączką. W przypadku maluchów początek choroby wygląda zazwyczaj podobnie, z tą różnicą, że ich stan może ulec szybkiemu pogorszeniu, w związku z zajęciem dolnych dróg oddechowych.

Charakterystycznymi objawami, które wskazują na zapalenie płuc wywołane RSV, są zmiany osłuchowe. Nasilającemu się kaszlowi zaczyna towarzyszyć coś na zasadzie “charczenia” lub “świszczenia”, także podczas zwykłego oddechu. Wynika to z tzw. obturacji, czyli zwężenia światła dróg oddechowych, które w skrajnie niebezpiecznej sytuacji może wywołać duszności. 

Ogólny stan dziecka?

Bardzo ważne jest, aby zwracać także uwagę na stan ogólny dziecka. Znaczne osłabienie, drażliwość lub brak apetytu mogą być pierwszym sygnałem wskazującym, że zaczyna się dziać coś niedobrego. 

Złota rada Pana Tabletki – dzieci poniżej 2 rż, a zwłaszcza niemowlęta, wymagają zawsze wzmożonej czujności, nawet przy niepozornych objawach. Pamiętaj także, że każda gorączka poniżej 6msc wymaga pilnej wizyty u pediatry, gdyż może być objawem przeróżnych infekcji, w tym układu moczowego (ZUM).

***

Czy tworząc wpis o wirusie RSV Pan Tabletka chciał nastraszyć rodziców?

Absolutnie nie! Nie każde zakażenie RSV, także u dzieci poniżej 2 rż, musi skończyć się zapaleniem płuc i szpitalem. Stawiam jednak na świadomość – wyedukowany rodzic łatwiej wyłapie sygnały alarmowe i szybciej zgłosi się z dzieckiem do lekarza. Rzeczywistość jest taka, a nie inna – system ochrony zdrowia jest przeciążony, a z wcześniej wspomnianych powodów, zakażeń RSV mamy coraz więcej, warto zatem wiedzieć, z czym się mierzymy.

***

Idziemy do lekarza… Co dalej?

Niepokojące objawy u dziecka należy jak najszybciej skonsultować z pediatrą, który na podstawie wywiadu oraz badania osłuchowego oceni, czy możemy mieć do czynienia z wirusem RSV. Dalsze postępowanie zależy od stanu malca – jeśli sytuacja jest pod kontrolą, leczenie odbywa się w domu, pod czujnym okiem rodziców. 

Jeżeli stan ogólny dziecka wyraźnie się pogarsza i występują problemy z oddychaniem, prawdopodobnie konieczna będzie wizyta w szpitalu. Wiem, że dla większości rodziców jest to trudne przeżycie – uwierzcie mi, sam doskonale to rozumiem. Czasem jest to jednak jedyne słuszne rozwiązanie, a Wy będziecie spokojniejsi wiedząc, że maluch jest monitorowany 24h na dobę.

Jeśli zrobiłbym ankietę, kiedy dzieci chorują najczęściej, 80% z Was zaznaczyłoby opcję ”w weekend”, a pozostałe 20% “w święta”. Pamiętajmy zatem, że w przypadku ewidentnego zaostrzenia objawów, nie czekamy do poniedziałku – pakujemy dziecko do samochodu i jedziemy na pogotowie. 

***

Jeśli chcesz skuteczniej i dokładniej mierzyć temperaturę i sprawnie opanować gorączkę Pan Tabletka przygotował kurs dla uważnych rodziców – sprawdź spis treści:

Kurs “Opanuj gorączkę” dla uważnych rodziców

***

Leczenie infekcji RSV u dzieci

Leczenie zakażenia RSV ma charakter objawowy. Innymi słowy, staramy się wesprzeć organizm w walce z wirusem i poprawić samopoczucie dziecka. Wybór preparatów uzależniony jest od przebiegu choroby i nasilenia objawów. Infekcje RSV to poważny temat, dlatego zalecam ścisłą współpracę z Waszym pediatrą i przestrzeganie jego wytycznych, ponieważ to właśnie on jest w stanie precyzyjnie ocenić stan zdrowia malucha.

Zupełnie odrębnym tematem jest leczenie szpitalne, które może wymagać zastosowania tlenoterapii lub leków rozszerzających oskrzela. 

Jak domowymi sposobami wesprzeć proces leczenia?

Poza systematycznym stosowaniem leków, istnieje kilka zasad, których przestrzeganie znacząco ułatwi dziecku przebrnięcie przez chorobę.

  • Na pierwszym miejscu stawiam odpowiednie nawodnienie organizmu – jest to absolutna podstawa w każdej infekcji. Dzieciom z rozszerzoną dietą możemy podawać wodę, soki, herbatki czy domowe zupy. Niemowlęta karmione wyłącznie mlekiem mamy, powinny być przystawiane do piersi na żądanie. 
  • Wilgotność i temperatura – kto dłużej obserwuje Pana Tabletkę, ten wie, jak dużą wagę przykłada do jakości powietrza, którym oddychamy w domu. W trakcie infekcji dróg oddechowych ma to jeszcze większe znaczenie. Osobiście jestem zwolennikiem dobrej jakości sprzętu, który będzie w stanie zarówno nawilżyć, jak i na bieżąco oczyszczać powietrze, zwłaszcza w sezonie grzewczym.
  • Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o naturalnych sposobach na wsparcie organizmu w walce z chorobą, opisanych na blogu – od Gałganka Aliny, przez Biały Napar, aż po domowy sok z malin. Pamiętaj jednak, że jest to jedynie działanie wspomagające.

***

Wirus RSV i antybiotyk – czy ma to sens?

Fakt, dużo mówi się o nadużywaniu antybiotyków i niepotrzebnym stosowaniu ich w infekcjach wirusowych, kiedy to nie tylko nie przynoszą efektów, ale dodatkowo obciążają organizm dziecka. Dlaczego zatem w ciężkim przebiegu RSV zdarza się, że lekarz zapisze jednak antybiotyk?

Infekcja wirusowa osłabia siły obronne organizmu i ułatwia namnażanie się innych patogenów – w tym chorobotwórczych bakterii. W efekcie może dojść do wtórnego nadkażenia bakteryjnego dróg oddechowych. Zapisanie antybiotyku jest wtedy (i tylko wtedy) nieodzownym elementem skutecznej terapii.

***

Jeśli byłaby konieczność zastosowania antybiotyku, Pan Tabletka tłumaczy jak zrobić to dobrze:

Kurs “Bezpieczna antybiotykoterapia dla uważnych rodziców”

***

Na czym polega profilaktyka zakażeń u maluchów?

Niestety, nie istnieje w pełni skuteczny sposób na uniknięcie zakażenia RSV, co dobitnie pokazują statystyki zakażeń. Co zatem możemy zrobić?

  • Przede wszystkim, uczmy dzieci podstawowych zasad higieny, w szczególności systematycznego mycia rąk.
  • Warto także przyjrzeć się budowaniu odporności na codzień, poprzez zdrową dietę, odpowiednią ilość snu czy suplementację witaminy D.
  • W okresie jesienno-zimowym dbajmy o jakość powietrza w domach i sprawdzajmy poziom zanieczyszczeń na zewnątrz przed wyjściem na spacer.

RSV – złota rada Pana Tabletki

Z mojej perspektywy najważniejsze jest jednak ograniczenie transmisji wirusa pomiędzy już zakażonymi, a zdrowymi dziećmi (zwłaszcza tymi najmłodszymi).

Warto dwa razy zastanowić się, zanim weźmiemy zakatarzonego starszaka na wizytę do znajomych/rodziców, u których jest niemowlę. Lepiej odwołać spotkanie, niż żyć z poczuciem winy, że maluch wylądował w szpitalu.

***

Czy istnieje szczepienie przeciwko RSV?

Nie istnieje szczepionka przeciwko wirusowi RSV. Dzieci szczególnie narażone na ciężki przebieg zakażenia (np. wcześniaki, maluchy z dysplazją oskrzelowo-płucną), mogą zostać zakwalifikowane do tzw. immunoprofilaktyki biernej, polegającej na kilkukrotnym podaniu gotowych przeciwciał w okresie sezonu infekcyjnego.

Mam nadzieję, że ten wpis będzie dla Ciebie solidną dawką wiedzy, która pomoże Ci podjąć dobre decyzje w razie ewentualnego zagrożenia. Czasy nie są łatwe – dbajmy o siebie i innych.

Serdeczności
Pan Tabletka

Marcin 

***

P.S. Więcej przydatnej wiedzy od Pana Tabletki znajdziesz na:

https://kursydlarodzicow.pl/kategoria-produktu/kursy-dla-rodzicow/

***

Więcej informacji, które mogą Cię zainteresować:

***

O autorze

Marcin Korczyk

mgr farm. Marcin Korczyk - farmaceuta praktyk, twórca internetowy, key opinion leader, autor książki "Odporność. Czy Twoje dziecko może nie chorować?"
Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego na wydziale farmaceutycznym. Po studiach pracował w aptece całodobowej w Nowym Sączu - i w trakcie pracy rozpoczął tworzenie bloga www.pantabletka.pl - zapisując odpowiedzi na najczęściej zadawane przez pacjentów pytania.

Od czasu złożenia bloga w 2015 roku - do dziś - blog stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych i opiniotwórczych portali z wiedzą o racjonalnym stosowaniu leków i suplementacji.

Podobne Te artykuły również
mogą cię zainteresować

Chcesz być na bieżąco?
Dołącz do newslettera

Wysyłam tylko wartościowe treści.

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych w celu otrzymawania informacji marketingowych od Pana Tabletki, i akceptuję politykę prywatności.

 

Zapis do kolejki po książkę z przepisami.

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną na wskazany przeze mnie adres email informacji handlowej w rozumieniu art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną od Pana Tabletki - czyli od firmy Merito Marcin Korczyk ul. Kochanowskiego 30 33-300 Nowy Sącz. NIP 652-170-26-01].

 

Zapis na listę oczekujących na dodruk książki „Odporność”.

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną na wskazany przeze mnie adres email informacji handlowej w rozumieniu art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną od Pana Tabletki - czyli od firmy Merito Marcin Korczyk ul. Kochanowskiego 30 33-300 Nowy Sącz. NIP 652-170-26-01].