ScrollToTop
probiotyki

Probiotyki pytania i odpowiedzi – czym są i jak działają?

Analizy

19 września 2020

Spis treści

Hasło na dzisiaj to PROBIOTYK 🙂 A dokładniej to probiotyki, prebiotyki, synbiotykiw pytaniach i odpowiedziach. Moja ulubiona forma wpisu – bo maksymalnie interaktywna. Materiał, czyli Wasze pytanie – przysłaliście mi w jednej z dyskusji na Facebook’u. Ja postaram się zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą odpowiedzieć.

Probiotyki i prebiotyki – słowniczek pojęć

Biom / mikrobiom – to najważniejsze hasła w temacie probiotyków. Prawidłowe ich zrozumienie, pozwoli Ci wyrobić sobie właściwą perspektywę na sprawę. Mikrobiom – to miliardy różnych bakterii które żyją sobie na człowieku. Na mnie i na Tobie. Jesteśmy dla nich takim mikrokosmosem. I te miliardy bakterii tworzą wysoce wyspecjalizowaną i usieciowaną (spiętą wzajemnymi zależnościami) strukturę. Przeciwko tym miliardom – my na razie mamy dosłownie kilkanaście dobrze przebadanych szczepów.

Zwróć uwagę, że określenie MIKROBIOM – nie jest zupełnie promowane  – jak myślisz – dlaczego? Bo musieliby przyznać, że ich preparaty to zaledwie ziarenko

GALT – (z angielskiego –  gut-associated lymphoid tissue) – to całość tkanki limfatycznej, która występującej w obrębie przewodu pokarmowego. Tkanka limfatyczna to miejsce gdzie rodzą się i mieszkają komórki układu odpornościowego. Odpowiada ona w dużej mierze, za coś co my ogólnikowo nazywamy „odpornością”. Szacuje się, że w obrębie tego układu występuję około 75% komórek limfocytarnych całego układu odpornościowego;

MALT – (z angielskiego – mucosa-associated lymphoid tissue) czyli część układu immunologicznego w skład którego wchodzi tkanka limfatyczna związana z błonami śluzowymi – w całym organizmie. Czyli oprócz przewodu pokarmowego, jeszcze na przykład błony śluzowe płuc, oraz układu moczowo płciowego i skóry;

CMIS – (z angielskiego – common mucosal immune system) – inne określenie na MALT – i według mnie lepiej oddające istotę zagadnienia – czyli CMIS to wspólny układ odpornościowy błon śluzowych;

Probiotyk – to żywy mikroorganizm, który wykazuje korzystne działanie na organizm człowieka;

Prebiotyk – to pożywka dla probiotyków;

Synbiotyk – to połączenie w jednym produkcie prebiotyku z probiotykiem;

Liofilizat – najczęstsza forma w jakiej bakterie występują w preparatach farmaceutycznych i suplementach diety. Najpierw namnażamy bakterie w kontrolowanych warunkach, następnie w procesie liofilizacji suszymy tę masę bakteryjną – odciągamy z niej wodę, ale w taki sposób, żeby nie naruszyć bakterii. W efekcie tego procesu dostajemy bardzo, bardzo suchy biały proszek z bakteriami, które nie mają warunków do namnażania.

To takie zahibernowane bakterie.
Ale wystarczy, że damy im trochę wody, to te bakterie ożywają i zaczynają się dzielić. Jeśli w tym czasie, równolegle z wodą, nie damy im pożywki – to umierają. Tej wody nie musi być dużo – wystarczy wilgoć z powietrza.  Z tego powodu, część probiotyków w kroplach ma ograniczony termin przydatności po otwarciu.
***

Probiotyki i prebiotyki – pytania i odpowiedzi

W tym wpisie opracowałem dla Ciebie oddzielnie temat: probiotyk i antybiotyk – razem czy oddzielnie.
***

Podaję probiotyki moim dzieciom od kilku miesięcy codziennie. Niestety słyszę i czytam sprzeczne opinie – z jednej strony mają podnosić odporność, a z drugiej układ pokarmowy może się przyzwyczaić i sam gorzej działać (bo ciągle jest wspomagany). Nasz pediatra mówi, że nie wierzy w odporność od probiotyków, ale że nie zaszkodzą…I właśnie od kilku dni się mocno zastanawiam, czy podawać profilaktycznie czy nie…

W związku z małą ilością danych naukowych – nie ma oficjalnych zaleceń do profilaktycznej  suplementacji takim czy innym probiotykiem. Z pewnością dbanie o fizjologiczną florę bakteryjną jest ważne i ma bezpośredni wpływ na naszą odporność – ale wiemy jeszcze za mało, żeby rutynowo suplementować probiotyki. Chociaż pojawiły się ostatnio ciekawe badania – z których wynika, że stosowanie probiotyków może być nawet szkodliwe.
Według mnie – i tak na zdrowy rozsądek – natura lubi różnorodność. Skłaniałbym się do:
  1. Przyłożenia się do prawidłowej diety pre- i probiotycznej;
  2. Unikania czynników szkodzących mikrobiomowi;
  3. Do antybiotykoterapii – zawsze osłona probiotyczna;
  4. Jeśli istnieje taka potrzeba, stosowania cyklicznie, z przerwami i naprzemiennie różnych dobrych probiotyków. Ale wtedy jeśli mamy ku temu wskazania! Nie profilaktycznie.

***

Ja nieustannie miałam problem z tym, że te szczepy mają jakąś specjalną otoczkę, która zapobiega ich rozkładaniu w żołądku przez kwasy. Czyli co? Jak specjalnej otoczki nie ma to już bakterie nie trafiają do jelita? A może trafiają, bo im ten kwas niestraszny? Czy to ma znaczenie, jak te bakterie są przechowane w kapsułce?

Kwasooporność nie zależy tylko od otoczki. To cecha samego szczepu. Niektóre szczepy same w sobie są odporne na działanie kwasów żołądkowych i soli żółci. W przypadku probiotyku – leku masz pewność, że szczep jest przebadany pod tym kątem.

Ma znaczenie w jaki sposób bakterie są zapakowane, ponieważ warunki przechowywania wpływają na przeżywalność bakterii. A działa tylko ten probiotyk, który zawiera odpowiednią ilość, żywych i stabilnych kultur bakteryjnych.

Faktycznie producenci prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych sposobów zabezpieczania swoich bakterii. Może to mieć znaczenie, w sytuacji gdy:

  • w suplemencie mamy szczepy nieodporne na soki trawienne;
  • chcemy zwiększyć trwałość i przeżywalność bakterii w całym okresie daty ważności i zabezpieczyć liofilizowane bakterie przed wilgocią i dostępem czynników zewnętrznych;
  • producent chce osiągnąć przewagę rynkowo-marketingową dla danego produktu. Grunt to odróżniać się od konkurencji!

Mi osobiście brakuje jakiś rzetelnych kontroli które potwierdzają skuteczność takich zabiegów. Ale traktujemy, że to zabiegi na plus – bo mają poprawiać stabilność kultur bakteryjnych.

Z takich ciekawostek – po aferze NIK z 2017 roku w której 89% przebadanych probiotyków nie zawierało deklarowanej ilości bakterii – z aptek wycofano tylko jeden probiotyk, który chwalił się właśnie podwójnym otoczkowaniem. Na nic takie zabiegi w sytuacji gdy i tak się nie kontroluje stabilność bakterii w suplementach diety.

***

Czy synbiotyk jest lepszy niż probiotyk? Stosuję po antybiotykoterapii mając nadzieje, ze moja flora jelitowa się odbuduje… Nie wiem co myśleć, help.

Synbiotyk to połączenie prebiotyku (karma dla rybki) z probiotykiem (rybka). Synbiotyk będzie na tyle dobry, na ile dobry probiotyk zawiera.

Co z tego, że kupisz coś ze świetnym PREbiotykiem, skoro PRObiotyk będzie źle dobrany, albo martwy? To coś jak podsuwać martwej rybce karmę pod nos.

Pierwszym kryterium w wyborze probiotyku, czy synbiotyku – jest wybranie preparatu z właściwymi i stabilnym szczepami bakteryjnymi. W drugiej kolejności możesz szukać czegoś z prebiotykiem.

Ja nie lubię synbiotyków. W zbyt dużej ilości przypadków, to tylko slogan reklamowy dla słabego probiotyku. Taka zasłona dymna.

Lepiej oddzielnie karmić rybkę karmą własnej roboty 😉 Według mnie, najlepszym wyborem jest dobry probiotyk + dieta prebiotyczna. Umówmy się, że tego prebiotyku w synbiotykach są i tak śmiesznie małe ilości w porównaniu do tego co możemy dostarczyć z dietą. I to dostarczać regularnie.

***

Czy istnieją probiotyki możliwie uniwersalne, czy specjalizują się one ze względu na skład i czy w związku z tym należy dopasować je do dolegliwości? Czy dorośli i dzieci mogą przyjmować probiotyki przez cały rok? Czy w ogóle jest taka potrzeba u zdrowego człowieka?

Uniwersalne probiotyki = regularnie spożywane naturalne probiotyki + dieta prebiotyczna. I to jest moje całoroczne zalecenie 😉

Jeśli rozpatrujemy probiotyki w kontekście działania leczniczego – nie ma tutaj uniwersalnego preparatu. Wręcz przeciwnie – działanie probiotyków jest szczepozależne i dawkozależne – czyli konkretne właściwości możemy przypisać tylko konkretnemu szczepowi (ewentualnie zestawowi szczepów), użytemu w danej ilości.

Na przykład w eradykacji Helicobacter pylori pozytywne wyniki badań ma Saccharomyces boulardii , w zapobieganiu i leczeniu biegunki podróżnych czy biegunki poantybiotykowej – Lactobacillus GG, S. boulardii.  Jeśli coś ma mocne podstawy naukowe pojawia się w tzw. wytycznych i standardach postępowania – czyli takich instrukcjach, które podpowiadają lekarzom jak prowadzić diagnostykę i leczenie pacjentów Niestety w większości przypadków algorytmy postępowania przy alergii, zespole jelita drażliwego czy niedoborach odporności w ogóle nie uwzględniają probiotyków jako metody leczenia. 

Te wskazania zebrałem w tych dwóch wpisach:

***

Czy stosować apteczne probiotyki cały rok na okrągło?

Takie naturalne probiotyki –  tak. A takie z suplementów i leków – nie mamy w tej sprawie żadnych oficjalnych wytycznych. Według mnie to działanie na wyrost. Mamy również ostatnio przesłanki – żeby sądzić że probiotyki mogą szkodzić.

Dużo zależy od konkretnego przypadku pacjenta. W sytuacji gdy ktoś jest generalnie zdrowy – to nie ma tematu – dieta wystarcza.

Ale w sytuacji gdy dorosły/dziecko przeszło serię antybiotykoterapii, ma problem z jelitami czy na przykład po leczeniu onkologicznym – warto probiotyko-terapię rozważyć.

***

Jeszcze pytanie kiedy stosować probiotyk? O jakiej porze dnia. Słyszałam od lekarza że najlepiej rano na czczo? Czy to ma realne znaczenie? Czy probiotyki trzeba zmieniać czy trzymać się jednego? Też słyszałam różne zalecenia od lekarza. Córka ma na stałe przyjmować probiotyki.

Wszystko zależy od rodzaju probiotyku. Ale akurat opcja rano na czczo wydaje mi się dosyć karkołomna – w żołądku będzie stosunkowo wysoka kwasowość, co nie sprzyja przeżywaniu, nieodpornych na soki trawienne bakterii.

Niestety brakuje oficjalnych zaleceń co do zmian i schematu stosowania probiotyków.

Według mnie warto trzymać się kilku reguł:

  1. Probiotyk najlepiej przyjmować na noc (!), po kolacji – ponieważ w noc spada perystaltyka jelit i te bakterie będą miały więcej czasu na zasiedlenie i popracowanie w jelitach 🙂
  2. Jeden probiotyk na raz – bakterie probiotyczne mogą oddziaływać ze sobą negatywnie – na przykład hamować swój rozwój. Niestety nie bada się takich zależności, a producenci wrzucają różne rzeczy w te kapsułki;
  3. Natura lubi różnorodność – według mnie warto zmieniać probiotyki – ale nie stosować ich na raz, tylko skończyć jeden – odczekać 2-4 tygodnie i wejść z drugim. Ale zastrzegam, że to moje przemyślenia. Nie mam na to dowodów.
  4. Zachowanie przerw między różnymi preparatami – wyjaśniłem w punkcie pierwszym;
  5. Dieta prebiotyczna i unikanie czynników szkodzących podczas probiotykoterapii i na co dzień.

Probiotyk i antybiotyk? Napisałem o tym oddzielny wpis.

***

Probiotyk w tabletkach czy w jogurtach/kefirach?

Na co dzień oczywiście jogurty i kefiry (o ile ktoś je nabiał).

W sytuacjach, które wymagają użycia konkretnego, leczniczego szczepu – zostaje użycie dobrego preparatu farmaceutycznego. Tylko takie zawierają konkretne szczepy o potwierdzonym działaniu.

Kefiry i jogurty są spoko, ale nie wiemy na 100% co mają środku i ile tych bakterii przeżyje środowisko żołądka. Do tego, są antybiotyki których nie można zjadać jednocześnie z mlekiem.

W kefirach i jogurtach nie ma tych bakterii zbyt dużo. A chcąc zjeść tego, powiedzmy 2-4 litry jednorazowo (mniej więcej porównywalna ilość z porcją probiotyku w kapsułce) – mamy murowaną biegunkę. A nie o to chodzi 😉

Złota rada od recenzentki tego wpisu – dr n. med Magdaleny Kawalec-Segond

Radziłabym robić jogurty, kwaśne mleko i kefir samodzielnie, bo istotnie w tych komercyjnie dostępnych bywa różnie z obecnością tzw. żywej flory bakteryjnej. Myślę też, że nie trzeba dużo takich kiszonek jeść, ale regularnie i różnorodnych. W naszej strefie klimatycznej można bezpiecznie kwasić: mąkę (żur), chleb (kwas chlebowy),ogórki, buraki, grzyby, pomidory czerwone, kapustę oraz kupować kiszonki azjatyckie (np. bambus, soja).

Kisić można zioła (np. koper), no i oczywiście mleko. Stosowne preparaty zakwaszające są albo zbędne, albo dostępne w sklepach ze zdrową żywnością. Nie zaniedbywałabym też produktów fermentowanych niepasteryzowanych (wina domowe, piwa domowe etc).

***

Aha i drugie pytanie: producenci zdają się przeganiać w ilościach CFU i szczepów w preparatach. Takie: im więcej, tym lepiej. Czy to ma tak decydujące znaczenie? Czy może bardziej konkretny szczep jest czynnikiem bardziej decydującym w zależności od przyczyny suplementacji?

Niestety więcej nie musi oznaczać lepiej.  Ważne jest aby zestaw szczepów był przebadany w takiej proporcji i ilości CFU jaką mamy w preparacie.

Do tego szczepy powinny być dokładnie i szczegółowo opisane.

Generalnie jestem zdania, że warto stosować różne szczepy. Ale tylko takie przebadanezestawy. Natura lubi różnorodność.

Czy im więcej tym lepiej? Według mnie – nie zawsze- jakość jest najważniejsza. Niestety wielu producentów wykorzystuje system „im więcej (byle czego) tym lepiej” – jako tani (i niestety skuteczny) trik marketingowy. Trzeba uważać.

***

[Ciężkie pytanie] 😉 Jeśli mamy do wyboru probiotyk w tabletkach, a probiotyk w formie jogurtu/kefiru wyhodowanego samodzielnie w np jogurtownicy to czy jesteśmy w stanie ocenić który będzie miał więcej bakterii probiotycznych?

Prawdopodobnie niewykonalne. Pamiętajmy jednak, że w przetworach mlecznych są całkiem inne szczepy niż w popularnych produktach farmaceutycznych.

Warto sobie również zadać  pytanie – co zyskalibyśmy poznając dokładną odpowiedź? Jeśli potrzebujesz potwierdzenia od Pana Tabletki, że samodzielne robienie kefirów jest OK – to proszę bardzo :] uważam, że to super sprawa i, że warto tego typu produkty włączać do codziennej diety.

Ale w sytuacji, gdy równowaga mikrobiomu ulegnie zaburzeniu – lepiej zaufać sprawdzonym probiotykom z dokładnie przebadanym składem. Wtedy mamy pewność, że tyle bakterii ile trzeba dotrze do naszych jelit.

***

Jakie probiotyki na jelitówkę, a jakie na odbudowanie flory jelitowej po antybiotykoterapii?

Jak pisałem wyżej, prawdopodobnie nie ma uniwersalnego probiotyku. Ich działanie jest szczepozależne.

W tym przypadku, warto wybrać po prostu dobry probiotyk według klucza z tego artykułu.

Pomocny może być również mój przegląd probiotyków o statusie leku.

***

Różnica między probiotykami z lodówki i temp. pokojowej? Które skuteczniejsze.

Przechowywanie probiotyków w niskiej temperaturze wydłuża przeżywalność bakterii. Ale stosuje się aktualnie metody, które pozwalają na przechowywanie probiotyków w temperaturze pokojowej.  Na przykład zawieszanie liofilizatu w neutralnym nośniku olejowym. W takim stanie bakterie są jak zahibernowane. Wszystko zależy od użytej technologi.

To które z tych probiotyków będą lepsze? Na pewno leki zawierają stabilne kultury bakterii.

Niestety brakuje mi niezależnych kontroli stabilności kultur bakteryjnych, w suplementach przechowywanych w temperaturze pokojowej. A wyniki kontroli do których mamy dostęp, nie są zadowalające.

Przy obecnym prawie i działaniu instytucji odpowiedzialnych za obrót suplementami  – nie jesteśmy w stanie zagwarantować jakości probiotyków suplementów diety. Niestety.

***

Które probiotyki są przebadane?  Co polecasz? Czy taki probiotyk za 5 zł cokolwiek ma?

Probiotyki leki są przebadane na 100% – pod kątem składu i jakości końcowego preparatu.

Probiotyki suplementy diety – różnie. Bywa, że ich składy są oparte na przebadanych szczepach, ale sam końcowy produkt może być kiepskiej jakości. Co do probiotyków za 5 zł – może być różnie – jeśli to lek to ok. Jeśli suplement, to hm no może być różnie.

Nasuwa mi się tutaj tylko porównanie z fasolkami wszystkich smaków Harrego Pottera – nigdy nie wiesz na co trafisz.

***

Które probiotyki dla dzieci i niemowląt mają potwierdzoną skuteczność?

To wszystko zależy od składu. Możemy mówić o skuteczności konkretnych szczepów – jeśli dany produkt zawiera przebadane szczepy i będzie dobrze wykonany technologicznie (czyli w okresie ważności zawiera żywe bakterie w odpowiedniej dawce) – to powinien być skuteczny.

Nie da się tego uogólnić. Zerknij do tych wpisów:

***

Probiotyk w czekoladkach i żelkach?

Ja mówię takim preparatom zdecydowane nie. Tak łatwo jest przemycić kropelki probiotyczne, albo sam proszek z kapsułki, że nie widzę sensu budowania u dziecka złych nawyków.

Odradzam czekoladki i żelki jako sposób na podawanie dziecku czegokolwiek.

***

Czy stosować probiotyk przy diecie redukcyjnej, skomponowane przez dietetyka? Jeśli tak to jaki i jak długo? I pytanie najważniejsze; po co?

Hm, jeśli nic się nie dzieje, to chyba nie ma to sensu.

***

Kiszonki własnej roboty chyba wystarczą? / Od września ubiegłego roku piję codziennie szklankę soku z kiszonych buraków. Czy to wystarczy?

Jako element diety – super. Jeśli natomiast równowaga flory bakteryjnej została już naruszona (na przykład podczas antybiotykoterapii) wtedy konieczne może być zastosowanie preparatu farmaceutycznego – ponieważ zawiera wyselekcjonowane szczepy, w odpowiedniej ilości.

***

Czy probiotyki mogą przyjmować kobiety w ciąży?

To zależy jakie i w jakich wskazaniach.  Nie ma tutaj uniwersalnej odpowiedzi. Na 100% jest ważne, żeby mama miała prawidłową florę bakteryjną – te bakterie kolonizują dziecko jeszcze w czasie ciąży.

🙂

***

Witam serdecznie. Karmię piersią mojego 3,5 mies synka, który ma zapalenie uszka i podajemy antybiotyk. Czy powinniśmy podawać  w tej sytuacji również probiotyk?

Prawdą jest, że dziecko dostaje podczas karmienia od mamy naturalne bakterie – ze skóry i z mleka. Podczas podawania antybiotyku, zawsze dochodzi do zaburzenia równowagi flory bakteryjnej jelit – w takiej sytuacji szczególnie ważne jest osłonowe podawanie dobrych probiotyków. Szczególnie u takiego maleństwa, kiedy jeszcze naturalna, fizjologiczna flora dopiero się tworzy.

Ale jestem zdania, że podawanie jakichkolwiek farmaceutyków u tam małych dzieci, trzeba zawsze konsultować z lekarzem.

***

A co z probiotykami dopochwowymi, przy częstych infekcjach oraz z probiotykami doustnymi na odbudowę flory bakteryjnej pochwy? Działa, nie działa?

Probiotyki dopochwowe – jak najbardziej – i tutaj znów leki będą pewniejsze od suplementów.

Doustne probiotyki ginekologiczne to według mnie marketingowa ściema. Owszem, z pewnością prawidłowa flora bakteryjna przewodu pokarmowego ma wpływ na prawidłową florę bakteryjną pochwy.  Ale mając do wyboru możliwość aplikacji miejscowej i w opozycji nieefektywną i nie podpartą badaniami suplementację doustną – to lepiej wybrać miejscową.

Podsyłam do mojego wpisu z „analizą intymną”:

***

A jak mają się preparaty witamina D + probiotyk? Ma taki preparat sens (odnośnie dawkowania)?

To zależy – to chyba jedyna prawidłowa odpowiedź. Jestem zwolennikiem dopasowania dawki witaminy D do wyników badania poziomu tej witaminy. A co do rutynowej suplementacji probiotykami – to według mnie, jest to  działanie na wyrost, bez podparcia w wytycznych i standardach.

Na pewno producenci farmaceutyków bardzo by chcieli, żeby taka suplementacja była obowiązkowa 😉

Podrzucam tę analizę:

***

Probiotyki i Pan Tabletka :]

Uff, mam już po-probiotykową czkawkę. A jeszcze kilka kolejnych wpisów czeka na opracowanie – probiotyki na odporność, probiotyki na alergię i analiza probiotyków suplementów diety.

Zdrowo pozdrawiam

Pan Tabletka

Marcin

Wszystkie wpisy w temacie probiotyków znajdziesz pod tym linkiem: Pan Tabletka i probiotyki.

Zdjęcie kupione na iStock

O autorze

Marcin Korczyk

mgr farm. Marcin Korczyk - farmaceuta praktyk, twórca internetowy, key opinion leader, autor książki "Odporność. Czy Twoje dziecko może nie chorować?"
Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego na wydziale farmaceutycznym. Po studiach pracował w aptece całodobowej w Nowym Sączu - i w trakcie pracy rozpoczął tworzenie bloga www.pantabletka.pl - zapisując odpowiedzi na najczęściej zadawane przez pacjentów pytania.

Od czasu złożenia bloga w 2015 roku - do dziś - blog stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych i opiniotwórczych portali z wiedzą o racjonalnym stosowaniu leków i suplementacji.

Podobne Te artykuły również
mogą cię zainteresować

Chcesz być na bieżąco?
Dołącz do newslettera

Wysyłam tylko wartościowe treści.

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych w celu otrzymawania informacji marketingowych od Pana Tabletki, i akceptuję politykę prywatności.

 

Zapis do kolejki po książkę z przepisami.

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną na wskazany przeze mnie adres email informacji handlowej w rozumieniu art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną od Pana Tabletki - czyli od firmy Merito Marcin Korczyk ul. Kochanowskiego 30 33-300 Nowy Sącz. NIP 652-170-26-01].

 

Zapis na listę oczekujących na dodruk książki „Odporność”.

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną na wskazany przeze mnie adres email informacji handlowej w rozumieniu art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną od Pana Tabletki - czyli od firmy Merito Marcin Korczyk ul. Kochanowskiego 30 33-300 Nowy Sącz. NIP 652-170-26-01].