ScrollToTop

Jak wybrać nebulizator i czym się inhalować? +10 częstych problemów

Analizy, Na czasie

21 października 2018

Z tego wpisu dowiesz się jak wybrać nebulizator i czym się różni nebulizator od inhalatora. Inhalator, a w zasadzie nebulizator to jest urządzenie które każdy rodzic wcześniej czy później musi kupić. Nebulizator jest niczym lodówka, pralka i żelazko. W domu w którym są dzieci, to sprzęt obowiązkowy. Dlaczego? Ponieważ takie mamy czasy, że w podstawowym leczeniu infekcji górnych i dolnych dróg oddechowych stosujemy leki podawane przy pomocy tego urządzenia. A jeśli przy pomocy nebulizatora/inhalatora podajemy leki – a od działania tych leków zależy zdrowie naszego dziecka – to musimy wybrać dobre urządzenie.

To do dzieła i zacznijmy od kwestii zasadniczych.

Czym się różni inhalator od nebulizatora?

Mamy całą masę różnych inhalatorów. W tym wpisie zajmę się TYLKO tymi które służą do podawania leków (Pulmicort, Nebbud, BDSN, Berodual, Mucosolvan, Ventolin itd.), soli fizjologicznej itp. wziewnie. Czyli takimi które zamieniają lek w płynie w „zimną mgiełkę” którą dziecko wdycha-inhaluje.

Najczęściej wyglądają tak:

jak wybrać nebulizator

Nebulizator jest częścią inhalatora. Najważniejszą częścią. Inhalator dostarcza powietrza które napędza cały proces zamiany płynu w zimną mgiełkę – ale to od końcówki nebulizacyjnej zależy jak będzie wszystko efektywnie przebiegało.

Powtarzając jeszcze raz – nebulizator jest częścią inhalatora.

Inhalator z nebulizatorem a inhalator parowy?

Rodzice często są zdziwieni kiedy mówię, że wybór dobrego inhalatora (nebulizatora) jest MEGA ważny. Pracując w aptece najczęściej spotykam się z reakcją – a byleby działało. Daj Pan ten najtańszy.

Ja wiem dlaczego tak się dzieje. Bo nikt rodzicowi nie wytłumaczył, że jak sobie kupi najtańszy, to jego dziecko nie dostanie leku tam gdzie powinno i w takiej dawce jak powinno. Bo najtańszy jakoś tam działa, ale nie wydajnie.

Bo szanowny rodzic określenie inhalacja kojarzy tylko i wyłącznie z  rosołowym garnkiem z parująca wodą i Dziennikiem Zachodnim, albo Wyborczą nad głową. Czy co tam w latach 90 jego rodzice czytali…

Tymczasem nebulizacja (o której jest ten wpis) nie ma NIC wspólnego z inhalacją parową. W zasadzie wszystko jest inaczej. Przykłady? Proszę bardzo:

Olejki eteryczne, napary z rumianku, szałwi itd –  do inhalacji? Nie!

Uwielbiam olejki – sam stosuje je w domu na okrągło. W domu i w saunie. Do inhalacji parowej, albo do takich inhalatorów-nawilżaczy – sprawdzą się super.

Ale NIGDY nie rób nebulizacji z olejków eterycznych. Szczególnie u dziecka. Nebulizator rozbija cząsteczki płynu na dużo mniejsze rozmiary niż kropla pary – przez to olejki docierają głębiej do płuc. Co może spowodować gwałtowny skurcz oskrzeli i oskrzelików i w skrajnym przypadku, szczególnie u dziecka – UDUSZENIE!

Podobnie wygląda sytuacja z różnymi ziołowymi naparami które używamy od inhalacji parowej. Na przykład – napar z rumianku do inhalacji parowej – tak, do nebulizacji nie. Dlaczego? W takim naparze mamy olejki eteryczne, pyły z ziółka i inne składniki które nie powinny docierać tak głęboko do płuc – jak dociera roztwór nebulizowany.

Złota rada Pana Tabletki

Do nebulizacji stosuje tylko płyny na których pisze, że możne je stosować do nebulizacji (nie do inhalacji, a do nebulizacji).

Nebulizator nie podgrzewa płynu.

W inhalacji parowej podgrzewamy płyn – on przechodzi w parę i taką parę sobie wdychamy. Wbrew pozorom, cząsteczki pary wodnej mają dosyć duże rozmiary i nie docierają zbyt głęboko do płuc. Do tego wysoka temperatura – niszczyłaby cząsteczki leków.

W nebulizatorach – wykorzystujemy tajemniczy, „podwójny efekt Venturiego” – a tak po ludzku – sprężone powietrze krąży sobie w tej końcówce nebulizatora w taki sposób, że płyn jest rozbijany na takie malutkie drobinki, które inhalujemy w formie „zimnej mgiełki”. I cząsteczki leku, soli, ektoiny czy kwasu hialuronowego – wędrują sobie z w tej mgiełce o tam do środka.

Nebulizacje z soli fizjologicznej versus inhalacje z leków.

Ustalmy to na początku. Żeby robić dziecku inhalację z roztworu soli fizjologicznej i tych innych płynów, które opisałem tam niżej we wpisie – nie ma większego znaczenia jakie wybierzesz urządzenie. Ponieważ przy nebulizacji tymi neutralnymi płynami, nie ma większego znaczenia dawka jaka się zainhaluje.

Co innego jeśli podajesz dziecku nebulizatorem steryd. Albo lek wykrztuśny. Albo rozszerzający oskrzela.

Wtedy wydajność procesu – zamiany płynnego leku w zimną mgiełkę jest MEGA WAŻNA. Jeśli kupisz badziewny nebulizator to ta wydajność może wynosić 0-50%. A na dobrym sprzęcie 50-80%.

Warto więc dopłacić te 50-80zł i kupić coś dobrego, tym bardziej że nebulizatory mają dosyć długą żywotność. A dokładniej – sprężarki które je napędzają mają długą żywotność. Bo te wszystkie plastikowe elementy trzeba co 3-4-12 miesięcy (zależy od producenta) wymieniać.

Panie Tabletka – to jaki nebulizator wybrać?

Kuźwa nie wiem. Mam z tym kłopot. Mega kłopot. Dlaczego?

Bo nie jesteśmy w stanie zweryfikować czy producenci mówią prawdę podając dane techniczne ich sprzętu. Mamy tutaj sytuację jak z tym pieprzonymi suplementami – ufaj na słowo, bo nikt tego nie kontroluje.

Prosty przykład – głośność inhalatorów. Teoretycznie mamy na każdym podaną głośność w decybelach – a ja przesłuchałem ich chyba z 10 różnych modeli (szukaliśmy kiedyś najcichszego dla pewnej mamy) – i nijak się ta informacja miała do stanu rzeczywistego. Czyli tak na ucho – te według specyfikacji najcichsze, wcale nie były cichsze od tych głośniejszych. Skoro więc producenci ściemniają na decybelach – to dlaczego mają nie ściemniać na frakcji respirabilnej i MMAD?

Więc wybacz – w tym wpisie nie podam Ci żadnych konkretnych modeli – muszę to jeszcze przemyśleć.

Ale powiem Ci o co pytać w sklepie, żeby kupić dobry sprzęt (!).

Na jakie parametry zwrócić uwagę przy zakupie nebulizatora?

Masz na rynku dostępne nebulizatory różnego typu – według mnie najlepszym wyborem, na ten moment są:

  • Inhalatory tłokowe (kompresory pneumatyczne)
  • Inhalator siateczkowy, typu „mesh” – jeśli masz jedno dziecko, dysponujesz większym budżetem i trochę się już na nebulizacji znasz (np. wiesz jaki roztwór ma większą gęstość i nie popsuje urządzenia)
    • z racji tego że są małe i działają na baterie sprawdzą się również w podróży
    • działają również bardzo cicho – to też może mieć znaczenie
Jak kupić dobre urządzenie? Sprawdź, abo zapytaj w sklepie o te parametry:

  1. Frakcja respirabilna (FPF%) na poziomie powyżej 70%
    • ten parametr określa jaki procent cząsteczek produkowanych przez nebulizator ma właściwy rozmiar
  2. MMAD poniżej 5μm
    • ten parametr wskazuje nam, czy rozmiar cząsteczek jest właściwy
    • najlepszy jest taki koło 2-3μm
    • poniżej 1μm – podobno cząsteczki nie deponują się w płucach i są zwrotnie wydychane – więc mniej nie znaczy lepiej
  3. Martwa objętość – jak najmniejsza
    • to jest ilość płynu który zostaje w pojemniku nebulizatora, czyli straty
  4. Ciągły tryb pracy -to już opcjonalnie, te urządzenia są ciut droższe ale bardzie stabilne
    • alternatywą są nebulizatory pracujące w trybie przerywanym – np.: 30min pracy+30min przerwy
    • jeśli masz więcej niż 1 dziecko – to ciągły tryb pracy już obowiązkowo
  5. Dodatkowy osprzęt i dobre maseczki
    • nebulizator ze zmienną wielkością cząsteczki (taki celujący w gardło, oskrzela, płuca), albo 2-3 różne końcówki
    • irygator do nosa – na zatoki
    • dodatkowy zestaw maseczek, albo możliwość dokupienia dodatkowych zestawów (np. dla nas, albo drugiego dziecka)
  6. Ja lubię jeszcze takie z wbudowanym pojemnikiem na sprzęt – super rozwiązanie, ale to nie jest najważniejszy parametr

***

Nebulizacje i inhalacje – pytania i odpowiedzi

Co to jest ta nebulizacja, po co się ją wykonuje? Czym? U kogo? W jakim celu? Na te pytania chyba trzeba odpowiedzieć na samym początku.

Nebulizację wykonuje się z kilku powodów:

  • umożliwia podanie leków prosto do płuc – dzięki czemu ograniczamy ryzyko pojawienia się ogólnoustrojowych działań niepożądanych
  • kiedyś podawano sterydy w tabletkach lub zastrzykach, ciągle się to robi kiedy z jakiegoś powodu nie da się przeprowadzić nebulizacji, albo potrzebujemy baaaardzo szybkiego efektu (bo np. dziecko się dusi)
  • najczęściej nebulizuje się:
    • roztworami soli fizjologicznej
    • mukolitykami – lekami które mają upłynnić i ułatwić odkrztuszenie flegmy
    • sterydami – działają przeciwzapalnie
    • lekami rozszerzającymi oskrzela
    • antybiotykami

***

Czy wszystkie nebulizatory odpowiednio podają lek? Czy maska dla 2 latka powinna nie mieć otworów po bokach?

Nie, nie wszystkie podają go tak samo. Nebulizator musi mieć pewne konkretne parametry techniczne (opisałem to w ramce wyżej). Dlatego bardzo ważne jest żeby wybrać dobre urządzenie.

Co do maski – jeśli nebulizujesz roztwór soli fizjologicznej, albo coś neutralnego – to nie ma większego znaczenia jaką masz maskę. Jeśli chodzi o podanie leku – to trudno powiedzieć. Z pewnością otwory w masce zmniejszają skuteczność nebulizacji – bo część leku ucieka na boki zamiast trafiać do płuc.

Na efektywność całej nebulizacji ma wpływ więcej czynników niż tylko maska – np. budowa i dodatkowe zastawki nebulizatora. Albo sprzęgło które umożliwia czasowe wyłączenie strumienia mgiełki kiedy dziecko odchyla głowę.

***

Ja poszukuję sztuczek, które umożliwią nebulizację u dzieci, które nie dają sobie założyć maseczki, a w nocy budzą się na hałas nebulizatora.

Hm, warto rozważyć kupno inhalatora siateczkowego – działa cichutko i jest mniej straszny. U nas sprawdza się wspólne czytanie bajek, w najgorszej opcji – Reksio, Bolek i Lolek, Peppa. Ale tak czuję, że co dziecko to rozwiązanie.

***

Ile razy dziennie? Czy trzeba potem płukać usta i gardło?

To zależy o jakiej nebulizacji mówimy. Roztworami soli, inhalujemy zwykle 3 razy dziennie. Później oklepanie i odciągnięcie kataru. I fajnie żeby dziecko było dobrze nawodnione.

Jeśli chodzi o inhalacje lekami na receptę – to częstotliwość i dawki ustala lekarz.

Po sterydach płuczemy buzię, myjemy twarz, zęby i oczy, żeby uniknąć infekcji posterydowych.

***

Czy można dokupić naprawdę długi wężyk, żeby nie trzeba było przekrzykiwać nebulizatora, gdy mówisz do dziecka z odległości 15 cm?

Hm, to już zależy od konkretnego modelu. Pewnym rozwiązaniem jest stosowanie inhalatora typu „mesh” – są ciche i nie mają wężyka.

***

Czy urządzenie do inhalacji powinno się w jakiś sposób „serwisować”, w sensie specjalnie czyścić co ileś użyć? Czy wystarczy tylko przemycie wodą maski i pojemnika na płyn?

Jest kilka rzeczy o których warto pamiętać:

  • plastikowe części nebulizatora myjemy po każdym użyciu – według instrukcji z opakowania
  • warto pamiętać, że z roztworów soli, które stosujemy do inhalacji, mogą wytrącać się kryształki – i blokować te wąskie szczelinki w nebulizatorze
  • regularnie trzeba wymieniać filtr powietrza w swoim urządzeniu
  • plastikowe części nebulizatora mają swoją określoną żywotność – trzeba to doczytać i warto sobie od razu ustawić przypomnienie w smartfonie

***

Jaka maseczka? Z dziurkami czy bez?

W standardowym wyposażeniu są maseczki z dziurkami. Próbuję się jeszcze skontaktować z producentami tych bezdziurkowych masek, żeby podesłali mi badania potwierdzające ich wyższość.

***

Ostatnio przeczytałam komentarz, że nebulizacje mogą powodować spływanie kataru i tym samym pogorszyć stan (doprowadzając np do zapalenia). Czy to prawda?

Z pewnością nebulizacja upłynnia katar i powoduje jego spływanie. Pytanie czy jeśli ten katar siedzi w nosie, to czy stan dziecka się polepszy?

Dobrą praktyką jest odciągnięcie kataru po nebulizacji i oklepanie dziecka.

***

Witam, czy przy inhalowaniu dwójki dzieci potrzebne są 2 nebulizatory ( pojemniki na lek) czy wystarczy wymieniać same maseczki? #inhalacje #przeziębienie #gangpanatabletki

Według mnie – jeśli dzieci są chore – to potrzebne są dwa osobne zestawy nebulizator+maseczka. Z jednej prostej przyczyny – nie da się zdezynfekować tego zestawu – a dziecko, jak kaszle i smara – to od razu w maseczkę i w ten pojemnik.

Zdaję sobie sprawę, że to nie jest zbyt wygodny model – ale, szczególnie jeśli macie w domu problem z ciągłymi infekcjami i jakimś spadkiem odporności – to ja wolałbym dmuchać na zimne.

Jednocześnie – warto zwrócić uwagę – że tylko oryginalny zestaw daje Wam gwarancję, że cały sprzęt ma stabilne, właściwe parametry nebulizacji – i cząsteczki leku docierają tam gdzie powinny 🙂

***

Czy jak jest już kaszel to sama sól fizjologiczna coś pomoże? Córka zaczyna katarem, zaraz kaszel i już lekarz wprowadza Nebbud. Inaczej zaraz się przydusza tym kaszlem i mamy oskrzela gotowe.  Jest jakiś normalniejszy sposób czym można inhalować, żeby zaczekać z tym sterydem?

Sól fizjologiczna, roztwory hialuronowe i te z ektoiną, działają nawilżająco – więc mogą pomóc w kaszlu każdego rodzaju. Ponieważ nawilżona śluzówka lepiej się broni przed infekcją.

Z drugiej strony, przy nadreaktywnych oskrzelach, nebulizacja może spowodować atak kaszlu.

Czy inhalacja ze sterydów, (np.: Nebbud, Pulmicort) jest zła? Pozwala nam uniknąć podania sterydów doustnie. Szybko blokuje rozwój infekcji, jest stosunkowo bezpieczna, i podanie leków w inhalacji jest dla organizmu dużo łagodniejsze niż podanie ich w tabletce czy w zastrzyku.

***

Jeśli lekarza zaleci stosowanie jednocześnie Berodualu i steryd (Pulmicortu/Nebbudu) – to nebulizować je jednocześnie, czy jeden po drugim?

Przyznam, że dużo zależy od lekarza. Oba rozwiązania są praktykowane, czyli:

  • najpierw inhalujesz Berodual – który rozszerza drogi oddechowe, później inhalujesz streryd – który lepiej się wchłania i lepiej działa, bo dociera głębiej
  • w jednej inhalacji od razu podajesz oba leki – ma to sens kiedy dziecko nie wytrzyma dwóch nebulizacji jedna po drugiej – i są po prostu lekarze, którzy mają takie metody sprawdzone

***

Czy po nebulizacji solą fizjologiczną/Nebudose można wychodzić na zewnątrz czy są przeciwwskazania?

Ja tutaj nie widzę przeciwwskazań. Oprócz tego, że zwykle do 30min może spływać katar i dziecko może mocniej odkrztuszać. Więc ja u mojej Małej przeczekuję to 30min, ogarniam ją sobie i dopiero idziemy na pole. 😉

***

Podczas ostatniej wizyty u pediatry z 9cio tygodniową córeczką dowiedziałam się, że nie mogę robić nebulizacji gdy córka śpi, bo podobno trzeba ją potem oklepać czy jakoś tak. Czy ktoś może mi to wyjaśnić?

To zależy z czego robimy tę nebulizację. Jeśli z soli fizjologicznej, hipertonicznej – to faktycznie lepiej dziecko oklepać i dać się mu wykaszleć i wysmarkać.

Ale jeśli robimy nebulizację z niewielkiej ilości sterydu – to według mnie lepiej dziecko zainhalować na śpiocha niż jak w dzień mieć traumy…

***

Czym się różni nebulizacja od inhalacji? Jak dziecko (2 lata) ma katar, taki głęboki, nie do wyciągnięcia, i nic poza katarem, to nebulizacja lub inhalacja pomogą?

Nebulizacja to rodzaj inhalacji. Ale inhalacje mogą być też parowe, proszkowe, itd.

Trudno odpowiedzieć na Twoje pytanie – każdy przypadek jest inny. W takich sytuacjach warto zadbać o odpowiednie nawilżenie w domu, nebulizacje również mogą się sprawdzić ponieważ upłynniają te wydzieliny. Czasami jeszcze lekarze zapisują leki mukolityczne.

***

Czy nebulizować przed sterydem solą fizjologiczną? Czy oklepywać dziecko po nebulizacji?

Według mnie – nie. Jeśli już to rozcieńcza się steryd ta solą. Oklepuje się po mukolitykach – i to jest dobra praktyka.

***

Smoczek w buzi w trakcie nebulizacji. Wyciągnąć czy zostawić?

Nebulizacja przebiega głównie przez usta. U niemowlaków – maseczka powinna zakrywać usta+nos.

U większych dzieci – szczególnie przy podawaniu leków – trzeba jak najszybciej przejść na ustnik (!). Dzięki temu więcej leku deponuje się w płucach.

***

Co i z olejkami eterycznymi? Można czy nie? A mgiełka solankowa zabłocka?

Olejki eteryczne – do nebulizacji – nigdy – można się udusić. Ale do inhalacji parowej – jak najbardziej.

Mgiełki są według mnie super, trzeba je tylko dobrze rozcieńczyć.

***

Poproszę też o analizę głośności nebulizatorów jakie są głośne a jakie ciche.

Tak jak pisałem wcześniej – trzeba to ocenić samodzielnie, bo zapisy producentów nijak się mają do rzeczywistej głośności. Najcichsze są „mesh’e”. Coś a’la elektryczna szczoteczka do zębów.

***

Czy ta specjalna końcówka w kształcie smoczka, którą można dokupić osobno, spełnia swoje zadanie?

Nie spełnia. Odradzam ją – nebulizacja przebiega za jej pomocą tylko przez nos. I o ile przy roztworach neutralnych nie ma to większego znaczenia – to przy lekach ma już olbrzymie.

**

Kiedy sól fizjologiczną a kiedy już stężoną? Czy jak więcej kataru to już hipertoniczna? Ile razy dziennie można? Ja ostatnio robię dzieciom inhalacje pół na pół z obu soli.

Jeśli lekarz nie zaleci inaczej, to zwykle nebulizuje się 3 razy dziennie. Z czego ostatnia nebulizacja solą, albo mukolitykiem – tak 1-2h przed snem – żeby to co ma zejść zdążyło zejść.

Jeśli w nosie/płucach zalega dużo wydzieliny – wtedy lepiej się sprawdzą sole hipertoniczne – nazywamy je mukolitykami – czyli preparatami ułatwiającymi odkrztuszanie.

Wtedy rano i w południe robimy inhalację z hipertoniką + oklepywanie. Na noc inhalację z zwykłej soli.

***

Czy te sole mgiełki u inne typu np. Ectodose można stosować u maluszków? I jak często?

Wszystko zależy ile maluch ma miesięcy i co się dzieje. U niemowlaków trzeba uważać na:

  • czasami nebulizacja może powodować skurcz oskrzeli – duszności (szczególnie solami hipertonicznymi)
  • całkiem małe dzieci mogą sobie nie radzić z odkrztuszaniem wydzieliny po nebulizacji – również mogą się dusić

***

Lepiej maseczka czy ustnikiem? I dlaczego?

Lepiej ustnik. Im szybciej tym lepiej. Dlatego, że przy ustniku są mniejsze straty leku. Większa dawka dociera do płuc.

Chyba że nebulizujemy roztworami neutralnymi – wtedy to obojętne.

***

Czy można inhalować śpiącego leżącego niemowlaka?

Jak nie ma wyjścia to można, tylko trzeba go i tak spionizować. I warto wyczuć moment kiedy dziecko oddycha głębiej.

***

Wszyscy pytają o rodzaj inhalatora a nikt nie pyta o rozmiar kropli – to bardzo ważna kwestia w zależności od tego czy chcemy inhalować nos i zatoki czy oskrzela.

Zgadza się – kluczowa jest ilość i rozmiar cząsteczek jaki wydostaje się z nebulizatora. Są urządzenia które mają różne końcówki – żeby lek docierał do gardła-oskrzeli-pęcherzyków płucnych.

***

Czy jest jakaś norma dzienna lub tygodniowa jak długo można inhalować dziecko (1 rok) solą fizjologiczną? Tydzień, dwa, bez ograniczeń?

Trochę nie rozumiem dlaczego chcemy nebulizować dziecko bez ograniczeń. 😉 Tego typu zabiegi stosujemy przez optymalny czas.

Mamy pewne przesłanki, żeby sądzić że na dłuższą metę nebulizacja może prowadzić do przesuszenia śluzówki dróg oddechowych. Więc nie wolno z nią przesadzać.

***

Czy można inhalować naparem z majeranku lub tymianku?

Inhalacja parowa tak i jak najbardziej. Nebulizacja – nie.

***

Nebulizator siateczkowy. Gdzieś wyczytałam, że nie podgrzewa leku, wiec można aplikować nim wszystkie leki. Prawda to? Czy podgrzewanie leku to jedyne ograniczenie w przypadku wyboru urządzenia? Bo w ulotkach leków czasem można spotkać info, że nie można ich stosować w niektórych inhalatorach ale bez podanej przyczyny.

Niektóre roztwory – np. te z kwasem hialuronowym – mają wyższą gęstość i w słabszych urządzeniach mogę się nie inhalować. Mogą też psuć niektóre nebulizatory typu „mesh”.

***

Czy jest coś takiego jak inhalacja profilaktyczna? To znaczy zdrowe dziecko np. co drugi dzień przez okres jesienno-zimowy?

Nie spotkałem się z takim zabiegiem. Z pewnością warto zadbać o prawidłowe nawilżenie w domu. I o odpowiednią jakość powietrza – np. używając oczyszczacza powietrza.

***

Panie Tabletko a czy do neubulizatora można wlewać np napar z tymianku/rumianku/majeranku? (Pomijam cześć techniczna-czy producent pozwala).

Nie wolno. W naparach ziołowych znajdują się olejki eteryczne, fragmenty ziół, pył z ziółka – te składniki nie powinny znaleźć się tak głęboko w płucach jak pozwala proces nebulizacji. Mimo wszystko odnosząc się do spraw technicznych – można sobie zepsuć i zatkać nebulizator.

Ale inhalacja parowa z gazetą/ręcznikiem – z rumianku – jak najbardziej.

***

#inhalacje #katar #mokry kaszel
Czy inhalacje są takie super na katar u ponad rocznego dziecka? Wszędzie tylko słyszę inhalacje i inhalacje, osobiście odnoszę wrażenie że nie koniecznie takie super. Obserwuję, że katar zamiast się kończyć to się wlecze i wlecze. Inhalacje rozrzedzają wydzielinę i powodują mokry kaszel z którym dziecko sobie nie radzi. Dotyczy to zwykłych inhalacji solą fizjologiczną jak i stężoną. Czy ktoś ma podobne obserwacje?

W zasadzie to bardzo słuszna uwaga. Z niczym nie wolno przesadzać. Im większe dziecko tym łatwiej jest mu poradzić sobie z prawidłowym odsmarkaniem i odkrztuszeniem takiej upłynnionej wydzieliny. Dziecko w okolicach 12m.ż. nie jest sobie w stanie poradzić z prawidłową ewakuacją tej flegmy, więc inhalacje mogą nasilać pewne problemy

Obserwujcie swoje dzieci, drogie mamy – ufajcie swojej Intuicji. Nie ma żadnej cudownej metody leczniczej – a na pewno nie jest nią nebulizacja.

***

Czy ktoś inhalował dziecko takim lekiem Nebu Dose plus, i jakim sprzętem bo ja mam nebulizator z firmy Microlife neb 50A i niestety nie działa proszę o podpowiedzi.

Nebudose Plus – to połączenie niebieskiego i zielonego Nebudose – czyli roztwór hipertoniczny z kwasem hialuronowym. Trzeba sprawdzić w specyfikacji konkretnego modelu nebulizatora czy radzi sobie z inhalowaniem roztworami soli hialuronowej.

Generalnie dają radę mocniejsze urządzenia.

***

 

Zdrowotności

Pan Tabletka

Marcin

P.S.: to jeszcze raz odsyłam do analizy produktów do inhalacji/nebulizacji.

Źródła:

[1]   http://ptfarm.pl/pub/File/FP/4_2009/14%20%20nebulizacja.pdf

[2] Bokiej J.: Nebulizacja w astmie oskrzelowej, krok po kroku. MpD, 2004; 03: 13–20

 

 

 

 

 

 

 

Podobne Te artykuły również
mogą cię zainteresować

Chcesz być na bieżąco?
Dołącz do newslettera

Wysyłam tylko wartościowe treści.

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych w celu otrzymawania informacji marketingowych od Pana Tabletki, i akceptuję politykę prywatności.