ScrollToTop

Koronawirus – jak sobie radzić i jak rozumieć tę sytuację?

Bez kategorii, Na czasie, Slider, Warto przeczytać

14 marca 2020

W tym wpisie chciałbym zebrać wszystkie ważne informacje w temacie koronawirusa. Będę się starał na bieżąco aktualizować go o nowe fakty i ustalenia. Jednak od razu pragnę uczulić Was na to, że ze względu na dynamikę sytuacji pewne informacje mogą się szybko dezaktualizować – dlatego zachowajcie pewną elastyczność.

Rozwaga, ostrożność, szacunek dla zagrożenia i niepopadanie w skrajności.

Najważniejsze sprawy – a później reszta

Najważniejsze rzeczy, które pomogą uniknąć zachorowania i zarażania innych osób. I opanować stres.

  1. Chciałbym, żeby myślą przewodnią tego wpisu było zachowanie rozwagi i ostrożności wobec wirusa – bez popadania w skrajności.
    • np.: jeśli chcesz zrobić zakupy i przygotować twoje gospodarstwo domowe – to spoko – ale z głową, bez ataków histerii.
  2. Zostań w domu i unikaj skupisk ludzkich (w ostatnim czasie kwarantanna została jeszcze bardziej zaostrzona – w zasadzie można wychodzić tylko w uzasadnionych przypadkach – „z celem”) Krajowej kwarantanny nie traktuj jak „koronaferii i czasu wolnego„.
    • Włosi zlekceważyli kwarantannę i urządzili sobie narodowe koronaferie – i teraz mają koszmar – wyjaśniłem to niżej
    • dla zobrazowania i uświadomienia, pozwolę sobie takie skupiska ludzkie wymienić, są to:
      • duże markety
      • kościoły
      • galerie
      • kina
      • komunikacja miejska (lepiej jechać rowerem lub wybrać się do pracy pieszo)
      • place zabaw
      • itd…
  3. Jaki jest główny cel kwarantanny? To odizolowanie osób zakażonych i tych, u których istnieje prawdopodobieństwo bycia zakażonym od zdrowych, czyli ograniczenie transmisji wirusa – bo to w tym momencie jest sprawą największej wagi. Ale kwarantanna może też posłużyć innej, bardzo ważnej sprawie -może brzmi to brutalnie – ale chodzi o to, żebyśmy nie zachorowali wszyscy od razu, na raz – to pozwoli zachować płynność naszej służbie zdrowia
    1. bo kiedy brakuje sprzętu (np. respiratorów) i personelu – to osoby, które można by uratować będą nie do uratowania.
  4. Zostań w domu i dbaj o higienę:
    • im więcej czasu będziesz przebywał/a w domu, tym mniejsze szanse zarażenia siebie i innych (w przypadku bezobjawowej koronainfekcji).
  5. Jeśli obawiasz się, że jesteś chory – absolutnie nie wychodź do ludzi/przychodni/szpitali:
    • zadzwoń na specjalnie dedykowaną koronawirusowi infolinię NFZ i dowiedz się, co robić:
      • 800 190 590
  6. Zachowaj spokój koronainfekcja jest paskudna – ja lubię o niej myśleć jako o „grypie plus„. Grypa krąży po świecie od dawna i co roku zbiera żniwo (a jakoś pomimo zagrożenia poziom wyszczepienia w Polsce jest ciągle niski!) – tymczasem wypadałoby przedsięwziąć co sezon podobne środki zaradcze, jak teraz dla COVIDu.
    • korona infekcja jest czymś nowym – dlatego się jej boimy
    • owszem – jest bardziej niebezpieczna od grypy wśród osób starszych i obciążonych innymi chorobami
    • ma długi okres inkubacji (wyjaśniłem niżej) – przez co rozszerza się po cichu i niepostrzeżenie
    • ale pod wieloma względami współistniejemy z innymi, często jeszcze bardziej niebezpiecznymi patogenami
  7. Chcesz wzmocnić odporność?
  8. Czytam też na bieżąco komentarze i widzę że brakuje nam odpowiedniej perspektywy – nie dziwi mnie to bo wszyscy  uczymy się na bieżąco:
    • Otóż prawdopodbnie większość z nas będzie musiała przejść tę infekcję. Czyli wszyscy zachorujemy – kwestia czasu.
    • i właśnie o ten czas walczymy – bo jak zachoruje zbyt dużo osób w jednym momencie to służba zdrowia się zakorkuje
    • tymczasem korona-wirus to nie jedyna przyczyna chorób i nie jedyny patogen jaki mamy – tylko ludzie ciagle chorują na cały ten shit wszechświata i mają wypadki i nieszczęśliwe zdarzenia
    • walczymy wiec o to, żeby zachorowania jak najłagodniej rozłożyły się w czasie (jak w Hongkongu na wykresie który znajdziesz niżej)
    • do tego walczymy jeszcze o to żeby gospodarka przetrwała – bo gospodarka to mocno uogólniając pieniądze na działanie instytucji państwa – w tym darmowej służby zdrowia
    • o tym wszystkim mówi się jeszcze półgębkiem – bo mam wrażenie że nie wszyscy są na to przygotowani i są to w stanie rozumieć
  9. Chociaż jestem przekonany – że uważne przeczytanie tego wpisu i podlinkowanych źródeł – uzbroi Cię w wiedzę która da Ci spokój i możliwość podejmowania lepszych decyzji 🙂

Jak rozpoznać czy jest się chorym?

Jeśli rozpoznasz, że jesteś chory albo że możesz być chory – dzwonisz na infolinię NFZ albo do wskazanego  lokalnego ośrodka – nie idziesz nigdzie osobiście. Dzwonisz i czekasz na instrukcje.

informacja koronawirus źródło GIS

Źródło grafiki – Ministerstwo Zdrowia

Tyle słowem wstępu – i jedziemy dalej.

Przeczytaj ze zrozumieniem i zadbaj o bezpieczeństwo swoje i bliskich

We wpisie umieściłem kilka linków i odnośników do zewnętrznych miejsc – ale proszę Cię, żebyś najpierw przeczytał/a tekst do końca (jak zwykle się streszczałem), a później przejrzyj te dodatkowe materiały – bo warto.

Staram się opierać na wiedzy i opiniach autorytetów – mam nadzieję, że dzięki temu przekaz lepiej „dotrze”. Ten zabieg ma jeszcze jeden cel – otóż polecam Ci swoisty „minimalizm informacyjny” i obserwowanie tylko mediów specjalistycznych (Ministerstwo Zdrowia, Główny Inspektor Sanitarny, strony WHO) i jeszcze kilku bezstronnych osób.

Niestety – w interesie większości mediów obecnych w internecie jest podkręcanie paniki – ponieważ panika  zwiększa ilość kliknięć i odsłon – a to bezpośrednio przekłada się na ich zarobki.

Hm, zacznijmy może od tego minimalizmu.

Czego nie czytać – czyli higiena informacyjna

Internet zarabia na klikaniu – taka forma nazywa się Pay per view, Pay per click – portale, które zarabiają w takim systemie produkują na potęgę kolejne wpisy, żerują na ploteczkach i fake newsach. To jest paskudny model zarabiania – a w obecnej sytuacji powiedziałbym, że wręcz szkodliwy. Mam tutaj na myśli wszystkie te newsowe portale – szczególnie te, które mają w nazwie domeny „www.xyz.zdrowie.pl” – uważajcie na nie.

Po prostu opanuj się i nie czytaj ich. Informowanie o każdym nowym przypadku zachorowania do niczego Ci nie jest potrzebne. To analogiczne do śledzenia na bieżąco na swoim telefonie informacji o każdej ofierze wypadku drogowego, czy grypy. Pranie mózgu jak z „Mechanicznej pomarańczy„.

Jeśli więc zobaczysz gdzieś kolejny film, tekst, mema itd. w temacie koronawirusa i wyczujesz takie paskudne newsowe bicie piany – odpuść sobie. Będzie kusiło, bo człowiek z natury jest ciekawy – ale oszczędź swój i tak obciążony układ nerwowy, i nie czytaj/ nie oglądaj.

Lepiej po prostu sprawdzić urzędowe strony lokalnego Sanepidu, MZ, GIS, WHO (linki niżej).

To gdzie szukać informacji o koronawirusie i sytuacji w kraju i w Twoim regionie?

Podstawowym źródłem wiedzy są portale rządowe:

Inne miejsca podlinkuję jeszcze na samym końcu wpisu, a teraz przejdźmy do rzeczy kluczowej w tym momencie – czyli zahamowaniu rozprzestrzeniania się wirusa.

I nie-wpadania-w-panikę. A zrozumienie pewnych mechanizmów – czyli wiedza – jest na to najlepszym lekarstwem.

Zdroworozsądkowy apel lekarza

Podpisuję się pod poniższym rękami i nogami. Zdrowy rozsądek, brak paniki.

I zdroworozsądkowe alternatywy.

W dobie epidemii nowego koronawirusa bardzo proszę każdego z rodziny, przyjaciół i znajomych jako lekarz, matka, ale też jako zwykły człowiek – #zostańwdomu!

Młodzi ludzie i dzieci chorują łagodniej, ale to głównie oni przenoszą wirusa na osoby z grup ryzyka: ludzi 65+, chorych przewlekle itd.
Ciężkie obustronne śródmiąższowe zapalenie płuc z niewydolnością oddechową i ryzyko zgonu w przebiegu COVID-19 dla niektórych stanowi realny scenariusz, dlatego:

  • Jeśli potrzebujesz zakupów spożywczych, zrezygnuj z supermarketu, spróbuj zrobić je online lub w osiedlowym sklepie – zostań w domu.
  • Jeśli chcesz obejrzeć film, zrezygnuj z kina, włącz Netflix, player, vod – zostań w domu.
  • Jeśli myślisz, że z dzieckiem miło spędzisz czas, zrezygnuj z sali zabaw, basenu, klubokawiarni, wyjmij w domu planszówki, kolejkę, klocki, odpal Świnkę Peppę, Vaianę – zostań w domu.
  • Jeśli masz zaplanowaną podróż za granicę, przesuń termin, odwołaj, spróbuj odzyskać pieniądze, ale – zostań w domu.
  • Jeśli chciałeś odwiedzić dziadków sam albo z dziećmi a jednak nie czujesz się najlepiej – zostań w domu.
  • Jeśli ktoś z Twoich bliskich jest starszy lub chory przewlekle zaproponuj mu pomoc w zakupach i codziennych czynnościach, tak, aby mógł zostać w domu.
  • Jeśli potrzebujesz chwili modlitwy, skupienia, zrezygnuj z Mszy w niedzielę, odsłuchaj Papieża z Biblioteki Watykańskiej albo radia czy podcastu, przyjmij Komunię duchową – zostań w domu.
  • Jeśli miałeś zaplanowane spotkanie towarzyskie w centrum miasta, zrezygnuj z niego na rzecz nowego terminu albo spotkania w domu w małym gronie – zostań w domu.
  • Jeśli czujesz się chory, masz stan podgorączkowy, gorączkę, kaszel, duszności, zrezygnuj z pracy, skontaktuj się ze swoim lekarzem POZ lub sanepidem i do czasu dalszych decyzji – zostań w domu.
  • Jeśli potrzebujesz ćwiczeń i ruchu, zrezygnuj z wyjścia na siłownię w godzinach szczytu, spróbuj zrobić trening z masą własnego ciała czy jakiś „skalpel” i – zostań w domu.
  • Jeśli potrzebujesz nowego swetra czy sukienki, zrezygnuj z odwiedzania galerii handlowych, spróbuj wybrać coś online lub odłóż zakupy na później – zostań w domu.
  • Jeśli miałeś jechać na konferencję, iść na koncert, zrezygnuj z tego, jeśli organizator tego nie zrobi – zostań w domu.
  • Jeśli potrzebujesz gdzieś dojechać, zrezygnuj w miarę możliwości z komunikacji miejskiej, pociągu, autobusu, samolotu, wykorzystaj auto.
  • Jeśli możesz pracować zdalnie – zostań w domu.

Wychodź z domu, kiedy to niezbędne.

Nie panikuj, izolacja sprzyja ograniczaniu rozprzestrzeniania się wirusa.
Odżywiaj się zdrowo, śpij dużo i MYJ RĘCE!

(Autorstwa Pani dr Katarzyna Kożuch-Sajdak)

Do powyższej listy możemy dopisać jeszcze kilka prostych czynności, które zmniejszają ryzyko zarażenia się:

  • załóż sobie Internetowe Konto Pacjenta – i dowiedz się jak zdalnie zamówić i ogarnąć e-receptę
  • regularnie dezynfekuj telefon, klawiaturę komputera i inne powierzchnie, które mogą stanowić rezerwuar patogenów
    • w mojej ocenie najłatwiej dostępny środek dezynfekujący do przedmiotów to roztwór alkoholu w stężeniu 60-70%
    • (ale jeśli chodzi o mycie dłoni i ciała – to wystarczy mydło+ woda i 20-30 sekund porządnego mycia)
  • płać za pomocą kart płatniczych – najlepiej zbliżeniowo – bezkontaktowo
    • rząd planuje szybciej przepchnąć ustawę o zwiększenie limitu w płatnościach zbliżeniowych do 100 zł – to ma zwiększyć ilość transakcji bezdotykowych – bezkontaktowych
  • nie podawaj dłoni – ogranicz kontakt
    • wystarczy uśmiech i mrugnięcie okiem ze zrozumieniem
  • nie dotykaj twarzy – oczu, nosa, jamy ustnej – wirusem można zarazić się przez ekspozycję na błony śluzowe.

Czy trzeba zrobić zapasy?

Obserwując sytuację w krajach, gdzie wirus rozprzestrzenia się dłużej (np. Włochy) – nigdzie w Europie nie ma sytuacji, gdzie zabrakłoby żywności, czy chemii gospodarczej, ale mamy kwarantannę w celu ograniczenia wychodzenia z domu i zahamowania rozprzestrzeniania wirusa.

W związku z tym:

  • warto zrobić większe zakupy, żeby ograniczyć wychodzenie z domu, bo są u nas duże szanse na wprowadzenie tego, co dzieje się we Włoszech – czyli stanu wyjątkowego z pełną kwarantanną i blokadą miast
  • lepiej iść do małego osiedlowego sklepu (albo zamówić coś do paczkomatu)
    • a nie pchać się do marketu
  • ale przy naszej obecnej wiedzy – NIE MA SENSU panicznie robić zapasów na całe miesiące
    • nigdzie w Europie nie ma sytuacji gdzie zabrakłoby żywności, czy chemii gospodarczej
    • to bezsensowne sianie paniki
    • do tego – jeśli robicie zakupy w dużym markecie – to już lekkomyślność
  • Jeśli tylko się da – róbcie zakupy on-line  – może do paczkomatu?
    • w paczkomatach można pobrać kod QR i zupełnie nie dotykać klawiatury, a do tego unikasz kontaktu z kurierem (czyli potencjalnym ogniwem w łańcuchu zakażenia).

Co z maseczkami?

Stosowanie maseczek ma sens, jeśli:

  • jesteś zarażony koronawirusem – wirus rozprzestrzenia się droga kropelkową, więc dzięki maseczce unikasz rozsiewania go dalej

lub

  • jeśli przebywasz w bezpośrednim towarzystwie osoby chorej.

W innych przypadkach – stosowanie maseczek wydaje się być bez sensu.

Do tego te zwykłe maseczki (czyli inne niż wyposażone w specjalne filtry) – po kilkunastu minutach stosowania stają się mokre i wilgotne, co sprzyja przetrwaniu różnych patogenów (jest ciepło i wilgotno) – a jeśli maseczka jest zaparowana i przemoczona – to zaczyna z niej kapać iiiii wiadomo co dalej.

Maseczki – dodatkowe argumenty przeciwko

Noszenie maseczek (jeśli już wiemy, że jest nieskuteczne!) ma jeszcze jedną negatywną stronę – może zmniejszać czujność, bo w końcu mam maseczkę, to jestem chroniony – w efekcie ludziska mniej przykładają się do przestrzegania zasad kwarantanny i higieny.

I dochodzi niebagatelny problem – z utylizacją zużytych maseczek…

Jedziemy dalej.

Czy wiesz jak prawidłowo myć ręce, żeby usunąć z nich patogeny i zminimalizować ryzyko zakażenia?

Instrukcja – przeczytaj raz a dobrze:

  • Czas mycia: około 30 s – czyli tyle, ile trwa zanucenie „Wlazł kotek na płotek…..” (wiem, że to wydaje się być dziecinne, ale pomaga dotrwać do 30 s szorowania z każdej strony)
  • wystarczy zwykłe mydło!
    • możesz również użyć środków do dezynfekcji na bazie alkoholu 60% (będę miał dla Ciebie takie przepisy – ale w skrócie polega to na zmieszaniu spirytusu 95% z wodą/żelem aloesowym w proporcji 100 ml spirytusu do 60 ml wody/żelu
  • najpierw moczysz dłonie
  • wyłączasz wodę
  • następnie aplikujesz mydło i przechodzisz do mycia
    • chodzi tutaj o to, żeby nie rozcieńczać środka myjącego bieżącą wodą
  • szorujesz z każdej strony jak na poniższej instrukcji
  • wycierasz dłonie do sucha najlepiej w ręcznik jednorazowy, który wyrzucasz
  • podobno nawyk kształtuje się po wykonaniu 30-60 powtórzeń – przypilnuj siebie i swoją rodzinę przez kilka dni i później będzie już Wam szło to automatycznie i bezwysiłkowo.

Pozwolę sobie tutaj przypomnieć o dezynfekcji powierzchni, których najczęściej dotykamy, czyli sprzętu elektronicznego, zegarka, telefonu i portfela.

Żródło: GIS.gov.pl

Okres inkubacji/wylęgania koronawirusa – ważne pojęcie

Nie mam pewności, czy rozumiesz czym jest ten „okres inkubacji” – i dlaczego to dla nas wszystkich ważne.

Mocno upraszczając – okres inkubacji to okres, w którym wirus namnaża się w organizmie człowieka bezobjawowo, ale ten człowiek może zarażać.

Może zarażać i zaraża. I ten okres trwa około 5-14 dni (nie mam pewności, ile dokładnie, bo to nowy wirus). Dla porównania – wirus grypy inkubuje się około 2 dni (1-5 dni).

Czyli zakładając czarny scenariusz – wracasz z wakacji/z pracy zagranicą/wycieczki do sklepu i zdarzyło Ci się zarazić koronawirusemPrzez +-10 dni Ty czujesz się normalnie i nieświadomie zarażasz osoby w Twoim otoczeniu! 

Między innymi z tego powodu kwarantanna u osób, u których podejrzewamy możliwość zarażenia trwa właśnie 14 dni.

I jeśli do jasnej cholery właśnie wróciłeś/aś, Ty albo ktoś bliski z zagranicy i potencjalnie miał kontakt z koronawirusem – to ma obowiązek zrobić sobie tę 14-dniową kwarantannę (i zadzwonić na infolinię NFZ).

Bo słyszałem o przypadkach, że ktoś dopiero co wrócił z Włoch – i co prawda został w domu, ale żona  poszła do pracy, a dzieciaki do szkoły – właśnie w ten sposób wirus się niepostrzeżenie rozprzestrzenia.

Kwarantanna – czy to ma sens?

Tak, ma sens.

Chodzi tutaj o zablokowanie rozpowszechniania się wirusa, w pewnym sensie o przeczekanie tego bezobjawowego okresu inkubacji. Może się udać tylko wtedy, gdy jako CAŁE SPOŁECZEŃSTWO zastosujemy się do tych wytycznych i zostaniemy w domu, dbając o higienę.

A głównym celem tej kwarantanny – jakby to brutalnie nie zabrzmiało – jest spowolnienie rozprzestrzeniania się wirusa. Chodzi o to, żebyśmy nie zachorowali wszyscy w jednym czasie – bo to sparaliżuje i tak już dociśniętą służbę zdrowia. Jakie będą konsekwencje niewydolnej-zakorkowanej służby zdrowia? Braknie sprzętu (np. respiratorów) i personelu – i w konsekwencji leczenia nie dostaną osoby, które przy odpowiedniej opiece mogłyby wyzdrowieć – i śmiertelność rośnie, ale przez obstrukcję systemową bardziej niż przez wirusa. To niestety już się dzieje w Chinach/Włoszech/Iranie. Nie powtarzajmy ich błędów.

Jeśli nie przemawia do Was takie moje gadanie, to mam ciekawy wykres na którym widać – że kraje które szybko wdrożyły i zastosowały się do kwarantanny – spowolniły rozpowszechnianie się wirusa.

Zwróć uwagę na Singapur i Hong Kong – widać że w porównaniu do innych krajów, rozpowszechnianie wirusa było dużo wolniejsze. Tego Polsce życzę.

 

Zacznijmy od apeli GISu z 12.03.2020:

Główny Inspektor Sanitarny apeluje, aby czas wolny od zajęć lekcyjnych nie stanowił pretekstu do zintensyfikowania kontaktów towarzyskich. To czas mądrych wyborów zdrowotnych.
Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za zdrowie swoje i swoich najbliższych. Zachowujmy się odpowiedzialnie.”

I w zasadzie o to właśnie chodzi.

Na tym polegli Włosi.

We Włoszech również ogłoszono kwarantannę, ale ludzie lekkomyślnie potraktowali to jako czas spotkań rodzinnych i towarzyskich. Zaczęli spotykać się ze sobą jeszcze częściej (restauracje, domówki, kluby, grille). I o ile młodsze osoby przechodzą infekcję koronawirusową stosunkowo lekko – to seniorzy, czyli dziadkowie, którzy zostali w domach, już nie. Im starszy wiek chorej osoby – tym ryzyko większe. I młodzież wracając do domów pozarażała swoich dziadków. A dla tych brakło w szpitalach sprzętu i miejsca. I w tym momencie lekarze muszą decydować, którzy chorzy otrzymają miejsce (respirator ułatwiający oddychanie), a którzy nie.

Jak na wojnie.

Szczerze współczuję konieczności podjęcia takiej decyzji.

Płynnie przejdźmy do najbardziej zagrożonej grupy chorych

Seniorzy a koronawirus – nie bagatelizujcie zagrożenia

Powyższy wykres to dane z 9 marca (wiec już nieaktualne) z Włoch. Widać na nim jak na dłoni kto i w jakim wieku jest zagrożony.

Niestety im starsza jest osoba zainfekowana koronawirusem, tym przebieg choroby może być, i faktycznie bywa, gorszy. Ma to związek z tym, że w toku choroby wirus wyzwala tym mocniejszą reakcję organizmu, im dana osoba ma bogatszą historię immunologiczną (mocno upraszczając).

Z tego powodu największe żniwo koronawirus zbiera wśród seniorów – szczególnie tych ze współistniejącymi innymi chorobami.

Pisałem o tym już wyżej, ale zwróćcie uwagę, żeby przez swoją lekkomyślność nie zarazić własnych dziadków, którzy z Wami mieszkają. Bo osoby 10-30 letnie mogą chorować lekko/niewidocznie – i nieświadomie zarazić innych.

Taka sytuacja wydarzyła się we Włoszech.

Również w Chinach, gdzie mamy bardzo dużo rodzin wielopokoleniowych – najwięcej zarażeń było między członkami własnych rodzin.

Higiena i kwarantanna – to podstawa.

(Innymi słowy – jeśli lekceważysz te wszystkie zalecenia albo Twoje dziecko urządza sobie koronaferie – to narażasz swoich seniorów na śmierć).

Pomysł na dobry uczynek dla babci/dziadka/sąsiada seniora

Wyjaśnij im, dlaczego nie mogą wychodzić z domu (np. do kościoła, sklepu albo do apteki) i pomóż im z zakupami, ogarnij e-receptę, idź za nich do apteki, włącz transmisję Mszy św. w tv lub on-line.

A do tego ogranicz ich kontakt z dziećmi – objawy zakażenia mogą być niezauważalne u maluchów i nieświadomie mogą zarazić babcię/dziadka/sąsiada, a skutki tego, jak wiemy, mogą być tragiczne.

Informacje dla kobiet karmiących piersią

Ten temat opisała znajoma farmaceutka – specjalistka od leków i laktacji. Odsyłam na bloga Laktaceuta:

A co z kobietami w ciąży?

Najlepiej jeśli zastosują się do tego, o czym piszę w całym tym artykule, czyli profilaktyka + spokój.

Mamy jeszcze mało informacji, żeby mówić na 100%, ale wygląda na to, że dla generalnie zdrowej kobiety w ciąży koronawirus nie jest bardziej niebezpieczny niż dla ludzi w wieku 0-40 lat. Wirus prawdopodobnie nie przechodzi na płód. To dobra informacja.

Koronawirus a dzieci?

Boimy się o życie wszystkich, ale rodzice najbardziej boją się o zdrowie własnych dzieci. Przynajmniej ja tak mam. W przypadku infekcji spowodowanej przez wirusa SARS-COV-2 na szczęście dzieci są grupą pacjentów, która stosunkowo lekko przechodzi chorobę.

Ma to związek z tym, bardzo mocno uogólniając, że niewykształcony w pełni układ odpornościowy dzieci nie reaguje tak mocno, jak w przypadku osób starszych. Dzięki czemu choroba ma lżejszy przebieg.

Co ze szczepieniami i wizytami profilaktycznymi dla zdrowych dzieci?

Sytuacja jest tutaj również dynamiczna, ale według stanowiska Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej z 13 marca 2020 – zaleca się:

” […] Celem ograniczenia ryzyka zakażeń w grupie niemowląt, dzieci oraz ich rodziców/opiekunów, a także młodzieży i osób dorosłych, zalecają zawieszenie wszystkich wizyt profilaktycznych w przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), w tym szczepień ochronnych, wizyt w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS), które bez uszczerbku dla zdrowia dziecka mogą zostać przełożone na późniejszy termin. […] źródło

Czyli większość szczepień profilaktycznych zostaje odłożona w czasie, ale słowem kluczem jest tutaj sformułowanie „bez uszczerbku na zdrowiu„. W celu określenia czy można odłożyć Wasze planowane szczepienia „bez uszczerbku” – zachęcam do kontaktu telefonicznego z Waszym pediatrą.

Uwaga!

Jeśli mam dodać 3 słowa od Starego Pana T. – to chodzi tutaj o to, że sezon na koronainfekcję (w jakimś stopniu) się skończy, a te pozostałe choroby, przeciwko którym się szczepimy były, są i będą – więc zadbajcie o to, żeby kiedy sytuacja zostanie opanowana, doszczepić dzieci.

 

Jak się leczyć? Czy da się ustrzec przed wirusem?

Niestety, na ten moment nie ma leku, który pozwoli nam ustrzec się przed koronawirusem. Jak pisałem we wstępie istnieje ryzyko że po prostu wszyscy będziemy musieli przejść te infekcję – jako społeczeństwo – walczymy głównie o to żeby te zachorowania rozłożyły się w czasie – co pozwoli zachować wydolność służbie zdrowia.

Żadne powszechnie dostępne leki nie będą skuteczne (myślę tutaj np. o tych popularnych, reklamowanych syropkach na wirusy – one po prostu działają na inne wirusy – opisałem to w oddzielnym wpisie).

Pocieszające jest to, że w zasadzie wszystkie ośrodki naukowe pracują nad znalezieniem leku na paskudztwo. Szukają zarówno nowych rozwiązań, jak i testują rozwiązania działające w innych wirusach. Trwają również intensywne poszukiwania szczepionki na koronawirusa, która mogłaby być ratunkiem dla osób z grup ryzyka.

Jakich leków nie stosować – czyli na początek o ibuprofenie?

[aktualizacja 18 marca] Europejska Agencja Leków opublikowała oświadczenie, według którego brakuje nam dowodów na związek przebiegu koronainfekcji z ibuprofenem.

Ta informacja nie jest jeszcze potwierdzona, ale wygląda na to, że niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) – czyli popularny ibuprofen, naproxen, diklofenak i inne – mogą pogarszać stan pacjentów.

W takim przypadku – lekiem pierwszego rzutu powinien być paracetamol – czyli lek o działaniu przeciwgorączkowym i przeciwbólowym.

Powyższe informacje wymagają jeszcze potwierdzenia – pracujemy nad tym.

Co robić, kiedy wydaje Ci się, że możesz być zarażony?

Zachować spokój i zadzwoń na specjalna infolinię NFZ:

  • tel: 800 190 590.

Dalej postępuj według instrukcji – głównym celem będzie odizolowanie Cię od osób zdrowych, w celu zahamowania rozprzestrzeniania się infekcji.

Podsyłam pomocną infografikę z NFZ-tu i MZ.

schemat postepowania przy ryzyku zarażenia koronawirusem

 

Podsumowanie – czyli jak wzmocnić odporność?

Niestety, nie mamy jeszcze szczepionki na koronawirusa – nie ma więc potencjalnego środka na „nie-zachorowanie”. Jedyne co możemy zrobić, poza tym, o czym już pisałem (higiena, kwarantanna itd.) to zadbanie o ogólną wydolność i sprawność organizmu. Nie odkryję tutaj Ameryki, ale czasami warto przypominać oczywistości:

  • wysypiaj się – w końcu organizm regeneruje się podczas snu
  • dbaj o dobrą dietę
  • i o aktywność fizyczną, bo to czynnik który stymuluje odporność (na ten moment to polecam ćwiczenia z YouTube i z ciężarem własnego ciała)
  • unikaj stresu i nie wpadaj w panikę
    • stres koszmarnie obniża odporność
  • w kwestii odporności dzieci, jak o nią zadbać?

Powyższy wpis będę aktualizował i uzupełniał o kolejne tematy – bądźmy w kontakcie – najlepiej jeśli zapiszesz się do mojego newslettera (nie zapomnij potwierdzić zapisu w skrzynce mailowej):

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych w celu otrzymawania informacji marketingowych od Pana Tabletki, i akceptuję politykę prywatności.

Na podsumowanie – podsyłam świetny film (aktualny na 31 marca – bo sytuacja jest dynamiczna), nagrany przez naukowca – dr’a Tomasza Rożka

 

Serdeczności
Pan Tabletka

Marcin

***

Czy martwisz się o odporność swoich dzieci? Chcesz dowiedzieć się jak o tę odporność naturalnie zadbać (jednocześnie jej nie zaszkodzić) – to może przydać Ci się wiedza z mojej najnowszej książki: „Odporność. czy Twoje dziecko może niechorować?

  • to nie jest książka z cudownymi sposobami na niechorowanie – bo takich nie ma – ale w przystępny sposób opowiadam w niej czym jest i jak rozumieć odporność dzieci
  • obowiązkowa lektura dla każdego rodzica który ma dzieci w wieku 1-5 lat i dla przyszłych rodziców
  • książka jest dostępna w wersji tradycyjnej i w wersji audiobooka (zawiera wszystkie ilustracje z książki + dodatkowy rozdział – „odporność a 3 migdałek”)

Przejdź na stronę książki „Odporność. Czy Twoje dziecko może nie chorować”? [stuk-klik]

odporność pan tabletka witamina c

Kliknij w okładkę i dowiedz się więcej o odporności.

 

Podobne Te artykuły również
mogą cię zainteresować

Chcesz być na bieżąco?
Dołącz do newslettera

Wysyłam tylko wartościowe treści.

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych w celu otrzymawania informacji marketingowych od Pana Tabletki, i akceptuję politykę prywatności.