ScrollToTop

Pan Tabletka, Rodzinna Olejarnia Olini i #jedzeniezamiastsuplementów

Artykuły

7 sierpnia 2018

Miło mi ogłosić, że udało mi się pozyskać dla projektu Pan Tabletka ciekawego partnera -Rodzinną Olejarnię Olini. Zaraz, zaraz, jak to? Co Pan Tabletka może mieć wspólnego z nierafinowanymi, tłoczonymi na zimno w małej manufakturze olejami pozyskiwanymi z polskich ziaren?

#jedzeniezamiastsuplementów

Nie jest sztuką krytykować suplementy diety i nie dawać nic w zamian. Z tego powodu już od dłuższego czasu wykorzystuję Instagrama do promowania dobrych nawyków żywieniowych. Dzielę się tam swoimi pomysłami na zdrowe dania.

W końcu jeśli odpowiednio zadbasz o  dietę, to suplementy nie będą potrzebne. I o to właśnie chodzi w projekcie Pan Tabletka.

O przywrócenie właściwych priorytetów i prawidłowego obrazu rzeczy. Dieta to podstawa, a suplementy są dodatkiem.

 

Czy da się odżywiać w taki sposób, żeby suplementacja nie była potrzebna?

Jeśli jesteś osobą generalnie zdrową, to dobrze zbilansowana dieta oparta na składnikach wysokiej jakości jest w stanie pokryć w dużej mierze zapotrzebowania na energię, witaminy i mikroelementy (zostaje w zasadzie tylko witamina D, ponieważ pozyskujemy ją głównie z syntezy skórnej; u wegetarian jeszcze B12 i żelazo). Rozpisałem ten temat dokładnie we wpisie: co warto suplementować.

Kluczowy jest dobór składników wysokiej jakości.

I płynnie przechodzimy do mojej przygody z naturalnymi olejami. Pamiętam jeszcze jak kilka lat temu wykorzystywałem w kuchni dwa oleje – oba do smażenia – słonecznikowy i rzepakowy. Na szczęście od tego czasu wiele się w moim życiu zmieniło.  W tym momencie na co dzień używamy nierafinowanych i zimnotłoczonych olejów z:

  • lnu;
  • rzepaku;
  • oczywiście z oliwek;
  • awokado;
  • z pestek dyni (moje odkrycie w połączeniu z lodami waniliowymi);
  • kokosa;
  • w sezonie przeziębieniowym – oleju z czarnuszki;
  • i jako balsamy do smarowania 😉 arganowego, masła shea, konopnego, z awokado, kokosowego (tego samego co w kuchni),  i oleju ze słodkich migdałów.

W większości wykorzystuję te oleje na zimno – jako dressingi do sałatek i do skropienia pieczywa, pizzy itd. Świetnie się również sprawdzają jako dodatek do soków i smoothie (odrobina tłuszczu poprawia przyswajanie witamin). Jak na przykład tutaj:

Pan Tabletka i Olini.pl – skąd się znamy?

Heh 🙂 znamy się z grupy „Pan Tabletka dla rodziców„.

Rodzice tak intensywnie zachwalają właściwości oleju z czarnuszki i jakość produktów Olini, że postanowiłem skontaktować się z nimi i nawiązać współpracę. Okazało się, że Team Olini.pl dobrze zna Pana Tabletkę – zgodzili się więc w zasadzie bez zastanowienia.

Jak ma wyglądać nasza współpraca?

W ciągu najbliższych miesięcy na Panu Tabletce pojawi się kilka wpisów opisujących zdrowotne właściwości olejów, na podstawie danych dostępnych z publikacji naukowych i konsultacji z dietetykami.

Mam również dla Ciebie specjalny kod rabatowy na zakupy w sklepie Olini:

  • kod rabatowy to PANTABLETKA (ważny bezterminowo) i daje 10% obniżki
  • przy zakupach powyżej 199zł kod łączy się z darmową wysyłką (ale koszt wysyłki nie wlicza się w cenę podlegającą rabatowi)
  • generalnie warto zebrać zamówienie od znajomych i rodzinki 🙂

Co wyjątkowego jest w Rodzinnej Olejarni Olini?

  • oleje tłoczone są na bieżąco – dostajesz świeży (1-2 dniowy) olej, pełen wartości odżywczych;
  • wszystkie oleje tłoczone są na zimno, nierafinowane i niefiltrowane – to pozwala uzyskać ich najwyższą jakość;
  • jeśli tylko dany surowiec jest uprawiany w Polsce, Olini tłoczą właśnie z niego;
  • oleje wysyłane są w całkowicie bezpieczny sposób, w specjalnych styropianowych paczkach;
  • warto jeszcze zerknąć na ich Opineo.pl

Podsumowując

Cieszę się na tę współpracę. Nie wyobrażałem sobie, że pierwszą firmę do współpracy ambasadorskiej polecą mi po prostu Czytelnicy 😉

Do dzieła, zabieram się za zbieranie materiałów do artykułów o czarnuszce.

Zdrowo pozdrawiam,

Pan Tabletka

Marcin

P.S.: Mam też drugi, nieco bardziej subtelny powód do zadowolenia. Sporo osób pyta mnie z czego finansuję Pana Tabletkę, doszukując się tutaj jakiś tajemnic. Otóż do tej pory finansowałem ten projekt z oszczędności.

Chcąc jednak bloga profesjonalizować, niezbędne jest wypracowanie finansowania, a nie jest mi łatwo znaleźć partnera, który nie ma nic wspólnego z lekami i suplementami (bo Pan Tabletka nie reklamuje leków i suplementów). Tym bardziej cieszę się, że udało mi się pozyskać takiego fajnego partnera jak Olini.pl.

Podobne Te artykuły również
mogą cię zainteresować

Chcesz być na bieżąco?
Dołącz do newslettera

Wysyłam tylko wartościowe treści.

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych i akceptuję politykę prywatności.