ScrollToTop

26 mln kary dla producenta Renopuren Zatoki – opinia Pana Tabletki

Artykuły

28 listopada 2017

Za co producent Renopuren Zatoki oberwał?

W największym skrócie – reklama suplementu diety wprowadzała w błąd. Sugerowała, że suplement diety ma działanie lecznicze. A szalę przeważyła reklama wersji tego suplementu dla dzieci – Renopuren Zatoki Junior.

A suplementy diety nie leczą i nie mogą wykazywać działania leczniczego.

Sytuacja była o tyle niebezpieczna, że rodzice zmyleni reklamą, mogli „leczyć” dziecko suplementem, zamiast iść do lekarza. Opóźnienie rozpoczęcia właściwego leczenia u dzieci może mieć tragiczne skutki.

Cała historia działa się w latach 2015/2016 – to tak dla uspokojenia.

Czy cieszy mnie ta kara?

Mam do niej ambiwalentny stosunek. Po prostu wątpię,  żeby cokolwiek zmieniła. Nie chcę zaglądać nikomu do kieszeni, ale tak duże firmy, jak ta produkująca Renopuren, mają chyba takie kary wliczone w koszta. Poza tym nie ma jeszcze żadnego prawomocnego wyroku. Największą szkodą są straty wizerunkowe – i o to się walczy w sądzie.

I co dalej?

Może się mylę, ale zmieniona reklama tego suplementu atakuje mnie ciągle z radia. Czyli jak sprawa ucichnie (za jakiś tydzień?) to ten suplement pozostanie najlepiej wyreklamowanym preparatem „na zatoki”.

UOKiK zwrócił uwagę,  że między innymi w reklamie:

„pojawiały się napisy „oczyszcza zatoki”, „podnosi odporność”, „zdrowe zatoki na długo””

Aktualnie spot jest zmodyfikowany i ja kojarzę wersję reklamy „ze składnikami które wspierają i wzmacniają „.

Tutaj warto zwrócić uwagę,  że chwalenie się działaniem składników – nie musi i zwykle nie odnosi się do preparatu jako całości. Czyli składniki mogą działać, ale preparat już nie.

Jakiś czas temu, podobna afera wybuchła w sprawie nadużyć w reklamie żelków z magnezem – Magmisiów. I sprawa jest dalej w toku, suplement się dalej reklamuje, tylko już legalnie. Magmisie są dalej w sprzedaży – ku mojej rozpaczy bo to tragikomiczny, zły produkt.

Zapytam jeszcze raz – czy takie kary coś zmieniają?

Zmieniają tyle, że firmy stosują coraz bardziej wyrafinowane metody wpływu i manipulacji. Jednym z takich zabiegów jest przestawienie się ze sprzedaży  suplementów diety na wyroby medyczne.

Wyroby medyczne to taka specyficzna grupa preparatów. Można o nich w reklamie powiedzieć, że leczą. Ale  podczas rejestracji produktu, w zasadzie nie trzeba tego działania leczniczego udowadniać. I do tego określenie „medyczny” w nazwie podnosi rangę w uszach konsumenta. Te wyroby medyczne – na przykład lizaczki na gardło i różnej maści  syropki – to kolejny wybieg i unik producentów. I tyle.

A jak się temat wyrobów medycznych wyeksploatuje, to zostanie wymyślone coś innego.

Jeśli nie kara, to co?

Mam wątpliwości co do skuteczności tych kar nakładanych na korporacje.  Oczywiście, jeśli ktoś złamie obowiązujące prawo, to powinien ponieść tego konsekwencje. Ale co nam z tego, skoro kwestia suplementów diety dalej nie jest w pełni  uregulowana prawnie. I według mnie tego nam potrzeba – jasnych regulacji rynku suplementów diety i egzekwowania aktualnych przepisów.

Marzy mi się sytuacja, że nie będę musiał sięgać po suplement diety i wyrób medyczny z lękiem, że sprzedaje bubel.

Drugim rozwiązaniem jest powszechna edukacja na temat podstawowych zasad rządzących światem leków i suplementów.

To jest jedyny pewny sposób, żeby ludzie potrafili przeanalizować i ocenić co jest prawdą, a co oszustwem.

Ta edukacja jest elementem misji Pana Tabletki.

Czytelnicy Pana Tabletki – wyedukowani i bezpieczni [duma]

Na Panu Tabletce, świadomie przerabiam ten temat z każdej strony. To moja misja na pierwsze kilka miesięcy blogowania. Zebrałem dla Ciebie najważniejsze wpisy w tym temacie w jednym miejscu:

Co dalej?

Jestem przekonany, że wiedza zawarta w tych kilku wpisach, pozwoli Ci sprawnie poruszać się w temacie lek<–>suplement diety.

Ach i warto zwrócić uwagę, że wszystkie te suplementy diety na zatoki, bo reklamuje się ich kilkanaście rodzajów, są przeznaczone dla osób zdrowych. Jako dodatek do diety. Jeśli masz chore zatoki, to suplementy nie są dla Ciebie.

I w miarę możliwości nie słuchaj reklam. Reklamy mają sprzedawać. Są kiepskiem źródłem wiedzy.

Zdrowo pozdrawiam

Marcin

 

P.S.: Nie muszę już robić codziennej prasówki, bo jak tylko pojawia się gorący news to czytelnicy bombardują mnie od razu linkami. Fajnie być blogerem. Proszę o więcej 😉

Źródło: portal UOKiK
Zdjęcie – screen z  portalu www.youtube.pl

Podobne Te artykuły również
mogą cię zainteresować

Chcesz być na bieżąco?
Dołącz do newslettera

Wysyłam tylko wartościowe treści.